Skocz do zawartości

Odpowietrzanie układu hamulcowego w jedną osobę


Gość slawek7
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Wiem, że się naprzykrzam pytaniami, i proszę o wyrozumiałość.

 

Przy okazji wymiany bębnów hamulcowych rozsypał mi się cylinderek. Za pośpiech się płaci i nerwami i wiadomo jeszcze czym, trudno stało się.

 

Trzeba to naprawić, a ponieważ cylinderek i tak był zatarty więc należy wymienić.

 

Z tym, czy jest możliwość odpowietrzenia w jedną osobę?

Oczywiście że w dwie lepiej , ale święta i te sprawy więc musiałbym poczekać na pomoc, a czasu tyle brak. Jechać też się boję.

Na youtubie widziałem jak ktoś odpowietrzał układ nakładając wężyk na odpowietrznik, luzując i naciskając na hamulec. Ale jakoś nie do końca wierzę w to, bo dlaczego nie cofa się powietrze do układu z powrotem?

Przykład czegoś takiego jest np tu

 

Inny sposób który widziałem to nałożenie strzykawki i odessanie płynu poprzez odpowietrznik.

 

Co Wy na to? Działa to w Oplu?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sposób który widziałem to nałożenie strzykawki i odessanie płynu poprzez odpowietrznik.

Jest to dobra metoda, tyle, że strzykawkę potężną weź - co najmniej jakaś 100ml bo sie zajedziesz. Są specjalizowane urządzenia do odpowietrzania działające na zasadzie podciśnienia i sprawdzają się.

Inny typ to urządzenia na nadciśnienie - wprowadzają płyn do zbiorniczka jednocześnie wytwarzając ciśnienie, a odkręcenie odpowietrznika to chwila moment i powietrza nie ma.

Każda metoda jest dobra pod warunkiem, że jest skuteczna.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JA w podobny sposób odpowietrzałem tył w zafirze z tym że wężyk był zanurzony w butelce z płynem i pompowanie ten układ jak jest sprawny to zaciąga ze zbiorniczka i wypluwa cylinderkiem więc całe powietrze wyjdzie wężykiem do butelki. To co na filmie jest to prawie ta sama metoda ale przy dużej ilości węża potrzebujesz dużo płynu i niebezpieczeństwo poplamienia lakieru a płyn hamulcowy bardzo dobrze działa na lakier więc uważaj.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak patrząc na to zastanawiam sie dlaczego todziała? Np sposob ze strzykawką. Na filmiku założył strzykawke na odpowietrznik i zaciągnął. Ale czy jeszcze naciska sie hamulec i pompuje nim? Dlaczego powietrze nie cofa sie do układu? Pytam w tym sensie ze konstrukcja pompy niby ma umkzliwiac powrót cylinderkow i tłoczków aby nie blokowaly. Tym bardziej sposób z wężykiem i przepompiwywaniem płynu. Gdzie jest haczyk ze to działa?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czytałem, czytałem i nic nie wyczytałem. Wujek google ma same rysunki i opis budowy.

niemniej po tel lekturze to wydaje mi się że to działa tak:

Nacisk na tłoczki, zwolnienie hamulca to powrót pompy z jednoczesnym cofnięciem płynu i tym samym odpuszczenie tłoczków, ale potem w pompie otwiera się kanał i płyn ze zbiorniczka dopływa poprzez tłok pompy do przewodów. Za tą wersją może świadczyć to że jak do zbiorniczka podłączy się urządzenie wtłaczające płyn to on przeleci i można go wymienić i jednocześnie odpowietrzyć.dlatego tez po odkręceniu odpowietrznika płyn leci (grawitacyjnie).

 

Jeśli źle to wydumałem to chociaż powiedzcie abym nie wpadł w samozachwyt i żył w błędzie.

 

A wracając do jednoosobowego odpowietrzania. który sposób możecie mi polecić: ten ze strzykawką czy ten z wężykiem bez podciśnienia? Zastanowiło mnie też to dlaczego ta metoda nie jest stosowana powszechnie tylko ta z dwiema osobami pompowaniem pedału i spuszczaniem czyli typowo książkowa?

 

PS. Wesołych Świąt

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.