Skocz do zawartości

Jakiego auta nie kupować


holcu
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo często zdarza nam się czytać ogłoszenie, auto sprawne, bez wypadkowo, przejechało z Holandii na własnych kołach. Jak ?? Oto film, przedstawiający podróż takiego auta na teren RP.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Holcu już dawno sie tak nie ubawiłam to jest masakra hahaha

ArKos, wiekszość samochodów sprowdzonych jest właśnie na takich zasadach różne sposoby na zarobek ja jak by sprzedawała Tigi to ja bym szczerze przedstawiła jej stan , ale ja planuje ,że niunia ma u mnie dożywocie i uczynie ją igła 8-) marzy mi sie troche czasu potzrbuje no ale kiedys planuje calosciowo ja wyremontowac kazda zrdzewiała częśc itp do gołego.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

[ Dodano: 2010-03-11, 21:21 ]

Dlugi, nie rejestruje mnie ta stronka niby ze nie poprawny format e-maila ale wpisuje dobrze

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo często zdarza nam się czytać ogłoszenie, auto sprawne, bez wypadkowo, przejechało z Holandii na własnych kołach
Gdyby usunąć z tego ogłoszenia "bez wypadkowo", to sama prawda... A poważanie to szok, jak jedni drugich nabierają!
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość tomuśTC

Ale z drugiej strony...

Jak sprzedawałem auto które miałem od nowości też miałem fajną sytuację.

Przyjechał kupiec z kilkoma specjalistami i dowiedziałem się, że:

Auto było bite z tyłu, miałem wymienianą kierownicę i napinacze pasów.

Pamiętam jak jeden ze speców mierzył grubość powłoki lakierniczej... Odczyt w normie a koleś twierdził, że jest szpachla. No ale jak zaczął sprawdzać na plastikach to o mało nie padłem ze śmiechu :D

Co najlepsze ci specjaliści nie zwrócili uwagi, że miałem wymieniane fotele bo w obu padła elektryka od poduszek i były z młodszego rocznika :)

Zaznaczam, że przez 3 lata jak miałem to auto to nic totalnie nie było lakierowane. Moja ingerencja w auto polegała na wymianie oleju, klocków i foteli :)

 

Aha a tak na marginesie...

Uważajcie na to określenie "bezwypadkowy". W przypadku gdy kupimy auto określone jako bezwypadkowe a okaże się, że było po przejściach to mamy marne szanse w sądzie.

Wypadek to zdarzenie drogowe które powoduje rozstrój zdrowia przekraczający 7 dni. Wychodzi więc na to, że mianem BEZWYPADKOWE możemy określić nawet auto po naprawdę ciężkim dzwonie ale bez ofiar lub z rozstrojem zdrowia poniżej 7 dni.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.