Skocz do zawartości

Planowanie głowicy wg Opla


Gość slawek7

Rekomendowane odpowiedzi

Może koś wie, jak to w praktyce jest.

Zgodnie z instrukcją Opla i jego zaleceniami nie wolno dokonywać planowania głowic chyba w większości silników Opla.

Jak sobie autoryzowane stacje z tym radzą po demontażu głowicy? Czy zakładają z powrotem tylko po oczyszczeniu ze starej uszczelki czy jednak planują jej powierzchnie przed montażem?

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 24
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

W dawnych czasach nie planowało się głowic w silnikach, nawet się śrub nie dawało nowych, tylko odkręcić wyczyścić blok silnika oraz głowice a nową uszczelkę zakładano na smar marki towot i samochody jeździły, sam robiłem taki numer niedawno jak miałem jeszcze Omegę, w którym przedmuchała się uszczelka między cylindrami, a że czasu było mało to była tylko odkręcona głowica na tyle że można było wyczyścić powierzchnie i założyć nową uszczelka, Omega jeździła aż miło.

Nie wiem kto wymyślił planowanie głowic ale myślę że że jest związane z pewnością oraz świętym spokojem mechanika który dokonuje napraw a przydatności takiej operacji to mógł by się tylko wypowiedzieć fachowiec który zajmuje się regeneracją głowic i widzi ile głowic jest faktycznie krzywych po demontażu.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak rozmawiałem z osoba które b. często robią demontaż głowicy to każdy z nich mówił mi że jak tego nie zrobię to w dość krótkim czasie będę raz jeszcze to rozbierał bo uszczelkę wydmucha i abym nie próbował bez planowania zakładać jak nie chcę powtórnie rozbierać.

 

Dlatego dziwi mnie zapis z instrukcjach opla że planowanie jest niedopuszczalne. Mogę zrozumieć taką politykę, że firmie chodzi o sprzedaż częsci, bo wtedy demontaż i nowa głowica. Ale chyba żaden serwis tak nie robi a ciekawi mnie jak serwis opla do tego podchodzi.

 

To że kiedyś tego się nie robiło to pamiętam, fiat 125p czy 126p lub polonez nie miały planowania prawie nigdy (przy najmniej mój wujek mechanik nie planował głowic)

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To były inne czasy kiedyś wymieniało się uszkodzony element a nie wszystko co jest w koło, np wymiana łożyska oporowego kiedyś wymieniało się tylko łożysko ewentualnie docisk jak był mocno zjechany a teraz to cały komplet zalecają wymienić, ale to jest wszystko związane z kosztami samej robocizny nic więcej, dużo jest takich rzeczy których człowiek nie pojmuje a robi bo inni tak zalecają, kolejny przykład zamontowany pasek rozrządu który przejechał parę kilometrów trzeba przy demontażu wymienić na nowy kurde dlaczego co mu brakuje :cry: co do głowic Opla to tam chodzi o miejsce na tłoki jest tam bardzo ciasno ale to nie przeszkadza by w czasie planowania tylko wyrównać powierzchnię, kiedyś się planowało głowicę by dostać w gratisie parę koni więcej :lol::lol::lol:

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość szymon 1587cm3

Ja planuje głowice tylko wtedy gdy powodem demontażu głowicy jest wydmuchana uszczelka.

Jeśli głowice demontuję z innych powodów (wymiana zaworu, wymiana pierścieni) to nigdy nie wyrównuję płaszczyzny.

Śruby zawsze daję nowe.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaskoczyłeś mnie. Ja zdemontowałem głowicę bo wpadło mi coś do cylindra przez głupotę.

Za bardzo nie wiem co robić, czy tak jak Ty robisz i ryzykować czy może jednak oddać do szlifierni. Wiem że 0,2mm zbiorą na pewno bo pytałem.

Tylko czy zebranie takiej ilości materiału nie wpłynie negatywnie na pracę silnika?

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja bym planował, robię to za każdym razem jak głowica jest zdejmowana, chyba że ktoś sobie tego nie życzy ale ja jestem zdania że głowica powinna być splanowana.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Planuję każdą głowicę, którą ściągam...

Życie niestety doświadczyło mnie takimi oto przypadkami:

 

1. Mój kadett c16nz -> wymiana pierścieni, panewek, nowy wałek. Głowicy nie planowałem, bo niby po co... Po 2 dniach miałem taki kisiel w układzie chłodzenia, że szkoda gadać...

 

2. Honda Civic mojej mamy -> wypalony zawór, zdjęta głowica, nie planowana, bo niby po co, po 2 tygodniach pościągało węże od chłodzenia...

 

Od tamtej pory się nie zastanawiam, jak klient nie chce to mu mówię, że jeżeli wywali uszczelkę to płaci za robociznę jeszcze raz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Polityka prywatności Warunki użytkowania