Skocz do zawartości

za bogata mieszanka?


Gość tomekk29
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Gość tomekk29

Witam Panów:)

mam problem z moją instalacją LPG (ESGI 2).. byłem kilkanaście dni temu u mechanika (zwykłego, nie gazownika) na diagnostyce komp., ponieważ wywaliło mi check engine po raz n-ty. Mechanik stwierdził zgon lambdy diagnostycznej(za katalizatorem). Przy okazji stwierdził że mam za bogatą mieszankę LPG oraz silnik "zalewa" się gazem i występuje u mnie zjawisko dopalania paliwa w katalizatorze (słychać takie jakby "pyrkanie" powietrzem z wydechu). Pozostałe objawy to falowanie na jałowym oraz szarpanie przy wciśnięciu gazu "do dechy". Na benzynie chodzi bez zarzutów, nie szarpie, nie faluje, nie puka w wydechu. Nawet robiłem test.. :P przejechałem 10 km na benzynie, było wszystko super, następnie przełączyłem na lpg.. szarpał, falował itd., przejechałem tak kolejne 10km i znowu przełączyłem na benzyne, wszystko chodziło ok. I teraz mam do Panów trzy pytania:

1. Czy w/w objawy rzeczywiście wskazują na zbyt bogatą mieszankę na lpg?

2. Co powinien jeszcze sprawdzić gazownik przy w/w objawach?

3. Mogę jechać z padniętą lambdą do gazownika, czy to nie ma sensu bo i tak brak sondy spowoduje rozregulowanie się ustawień?

proszę o pomoc, nie jestem zbyt obeznany w temacie, a moi gazownicy też do "bystrych" nie należą, więc chcę być nieco "przygotowany" na wizytę u nich. Pojechałbym gdzieś indziej, ale grozi mi wtedy utrata gwarancji...

Pozdrawiam,

Tomek.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość tomekk29
Przede wszystkim: czy na benzynie też świeci się check engine?

 

Niestety, nie sprawdzalem tego, moj blad. Od wykasowania bledu (jakies 500km temu), check sie jeszcze nie zapalil, wiec nie mam mozliwosci sprawdzic czy na benzynie sie bedzie palil.

 

Dodam, ze wymienilem swiece, wszystkie po 10tys. km rowno okopcone.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość tomekk29
Prosta sprawa: pojeździć tylko na benzynie bez używania gazu. Jeśli te 40-50km jazdy na benzynie nie zapali się check, to wina ewidentnie po stronie LPG. Konkretna regulacja i przegląd stanu u gaziarza.

 

Ok, tak zrobie. dzieki za zainteresowanie i pomoc. Pozdrawiam.

 

ps. jeszcze tylko jedno pytanie:)

 

Mogę jechać z padniętą lambdą do gazownika, czy to nie ma sensu bo i tak brak sondy spowoduje rozregulowanie się ustawień?
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość tomekk29
Na razie trzeba ustalić, czy lambda faktycznie nie żyje i te czynności powinny to wskazać.

 

Mechanik zdiagnozowal ta lambde w nastepujacy sposob... po podlaczeniu do kompa zaczal go wkrecac na obroty na jalowym (3000rpm), i w tym czasie wyswietlal mu sie jakis wykres na ktorym byly dwie linie, jedna na kazda sonde. Jedna linia szla "zygzakiem", druga natomiast byla pozioma na calej dlugosci. Ponadto, przy sprawdzaniu pokazal mi dwa podpunkty:

Sonda lambda 1: 1,36 A

Sonda lambda 2: 0 A.

 

Nie wiem, czy to rzeczywiscie wskazuje na martwa lambde.. ale gosc brzmial calkiem wiarygodnie:)

tak czy inaczej, przejade sie na benzynie te 50km i zobacze co dalej.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość automux

Pierwsza sonda ma biegać zygzakiem pomiędzy 0,2-0,8 V. Druga ma biegać mniejszym zygzakiem ok. 0.5-0,7 V. Wiec jak masa 0 to może być uwalona. Sprawdź skład jak ArKos pisze na benzynce a najlepiej skasuj LTFT odpinając na noc aku. I próba 50 km. Przy złej regulacji LPG rozprogramować się potrafi sterownik siilnika. Jeżeli na benie wsio ok będzie wtedy regulacja LPG

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość tomekk29

Dzień dobry Panowie..

wystąpił nowy problem, ale po kolei.. powierzyłem koledze samochód, żeby się przejechał te 50km, bo sam miałem cały dzień zajęty i nie miałem czasu. Mówił że na benzynie wszystko było jak najlepiej (kilka razy przyfalował do 500rpm, ale wracał do 900 i wszystko było ok), a check się nie zapalił. Po powrocie, na gorącym, zapalonym silniku odkręcił wlew oleju, bo "bo chciał sprawdzić czy nie wali spalinami z wlewu"... następnie zgasił auto. Po moim powrocie postanowiłem się osobiście przejechać... jednak auto nie odpala! :-o tzn. odpala ładnie, ale co z tego jak za chwile gaśnie. Dodanie gazu utrzymuje włączony silnik, jednakże słychać że pracuje nie równo bardzo, więc nie chce go katować dalej. Podobne objawy miałem przy zasyfionej przepustnicy, jednak była ona czyszczona 2tyg temu, więc to nie to.. Dopiero jutro/pojutrze będę miał możliwość podłączenia go do kompa.. wiem że to jak wróżenie z fusów, ale proszę o jakieś rady. Pozdrawiam, Tomek.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.