Skocz do zawartości

[elektryka] Naprawa wskaźnika temoperatury Corsa B


ArKos
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Udało mi się bez wymiany naprawić wskaźnik, trochę było przy tym dłubania ale się udało.

 

 

1. Obejrzałem dokładniej okolice stabilizatora i okazało się, że poprzednik coś tam już kombinował i trochę przekombinował bo zlutował dwie nóżki ze sobą. Poprawiłem luty, założyłem licznik i ... lipa - nie zadziałało.

 

image0000r.th.jpgimage0001h.th.jpgimage0002z.th.jpg

 

2. Jak już w zasadzie byłem pewien, że muszę kupić kolejny licznik tylko dla tego wskaźnika - uznałem, że już chyba bardziej tego nie popsuję i rozmontowałem wskaźnik :-D Najpierw zdjąłem z zegarów "szybkę" razem z całą osłoną, odkręciłem od drugiej strony dwie nakrętki trzymające wskaźnik, który następnie wyjąłem, zdjąłem wskazówkę z wyczuciem podważając ją nożem (mocno siedzi ale do zrobienia), odkręciłem dwie śrubki z tyłu wskaźnika.

image0003s.th.jpgimage0004q.th.jpgimage0005r.th.jpg

 

3. Po otworzeniu wskaźnika zabrakło mi tylko widoku chomika biegającego w takim kółku dla chomików :rotfl: Nie oczekiwałem nanotechnologii ale prostota działania (oraz "dokładność") tego wskaźnika trochę mnie powaliła :mrgreen:

Od razu rzuciło się w oczy uszkodzenie. To plastikowe badziewie, którym przyklejony był drucik do drugiej strony śruby "się po prostu" odkleiło i nie było połączenia.

image0006v.th.jpg

 

4. Lutownicą rozgrzałem i pokruszyłem ten plastik (przeźroczysty - dosyć twardy). I w tym miejscu pojawił się problem. Być może nie miałem wystarczających "specyfików lutowniczych" ale mnie nie udało się uzyskać w miarę trwałego połączenia nawet przy użyciu kalafonii, wytrawiaczy i innych gadżetów - same "zimne luty" Po pewnym wystarczająco długim czasie i zszarganych nerwach "chlapnąłem" więcej cyny byle trochę załapało i zalałem całość na ciepło klejem z pistoletu (glutownicą :-P)

image0007n.th.jpgimage0008a.th.jpgimage0009y.th.jpg

 

5. Efektem tego "dłubania" jest w pełni działający licznik :-D Uznałem, że jak zadziała i za jakiś czas mój styk puści to może wtedy wymienię wskaźnik albo przy następnej naprawie użyję jakiegoś kleju przewodzącego zamiast lutowania. Zadziałał więc póki co testuję ten wskaźnik i z tego co widzę (mając na uwadze jego prymitywną budowę ;p) po tym jak silnik się rozgrzeje trzyma stałe wskazanie ~91 stopni, a jak trochę dam jej popalić i zatrzymam się odczekując chwile to temperatura podnosi się do ~97stopni - następuje załączenie wentylatora na chłodnicę (o czym i tak nie decyduje wskaźnik). Na razie nie skręcam niczego i jeżdżę jak w WRC :wink: bo planuję jeszcze podłubać przy tarczach i podświetleniu :mrgreen:

image0010y.th.jpgimage0011r.th.jpgimage0012h.th.jpg[/center]

 

...i tyle :-)

 

 

 

Autor : Sajgon

Źródło : http://forum.opel24.com

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.