Skocz do zawartości

Astra F 1.7 TDS problem z napięciem na świecach


Gość Dawid
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Mam poważny problem z napięciem na świecach. Teraz na zimnym silniku raz grzeją a 5 razy nie - nie ma teorii. Lampka grzania gaśnie szybciej niż normalnie na rozgrzanym silniku. Przekaźnik słychać, że cyka. Jeszcze niedawno było wszystko ok, tj 11V na świecach, a po nagrzaniu silnika napięcie znikało. Dzisiaj auto stało zimne to zacząłem mierzyć napięcie i :-o na zgaszonym silniku i wyłączonym zapłonie zasilanie na świecach takie samo jak na akumulatorze, prawie 13V. Po odpaleniu ok 14,1- 14,3V i na świecach i na aku, po rozgrzaniu silnika to samo. Mało tego - świece są nowe, wymienione jakieś 2 tys km temu a wokół pierwszej zrobiła się jakaś dziwna substancja w kolorze brązowo - spalonym, jakby olej który zastygł jak żywica. Po rozgrzaniu silnika robi się miękka. Nie czuć i nie słychać żeby świeca przepuszczała na gwincie.

Dodam jeszcze, że jeżeli już się zdarzy że lampka grzania zaświeci się normalnie tak jak powinna to odpala auto normalnie, chodzi super. A jak zgaśnie szybko, jak pisałem wcześniej to ciężko pali, przez dobrą minutę chodzi jakby na 3 gary, przerywa i strasznie kopci na niebiesko. Oleju nie ubywa. Pomocy! Co tu się mogło skopać? Muszę jak najszybciej to zrobić bo asterka lada dzień ma mi służyć jako samochód służbowy...

 

Rano strzelę fotkę tego co się zrobiło w koło świecy i spróbuję ją wykręcić. Mam nadzieję, że się nie stopiła od za wysokiego napięcia.

 

PS

sorki, z rozpędu wbiłem w dział diesel zamiast elektrykę, głowa już mi z nerwów pęka...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie dlaczego masz napięcie na świecach na zgaszonym silniku i wyłączonym zapłonie, na świecach napięcie powinno być w momencie włączenia zapłonu do dogrzania i potem się wyłączają, przewiduje tu usterkę przekaźnika świec a to że cyka to dobrze ale może mieć nadpalone same styki przekaźnika, musiał byś otworzyć przekaźnik i sprawdzić stan styków i je przeczyścić.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyciągnąłem przekaźnik i wydaje się być ok ale dopiero mi do głowy przyszło, że przecież prąd na świecach mierzy się dotykając kabla świec i minusa na aku a ja mierzyłem na plusie i gdziekolwiek bym nie dotknął to by pokazywało napięcie takie jak na aku... Jutro kupię i tak nowy przekaźnik i zobaczymy, może przestanie świrować. Dzięki i pozdro :)

 

[ Dodano: 2011-04-12, 13:12 ]

Dzisiaj pogrzebałem jeszcze trochę w astrze i zauważyłem, że przekaźnik który znalazłem prawdopodobnie nie jest przekaźnikiem grzania świec żarowych. Sprzedawca w sklepie po numerze stwierdził, że to przekaźnik podgrzewania paliwa. Po odłączeniu tego przekaźnika kontrolka grzania świec pali się normalnie jakby grzały, ale napięcia nie ma. Oto on:

9591ab127604567.jpg 2381d4127604577.jpg dc9474127604590.jpg 666f8d127604606.jpg 5bfd00127604614.jpg

 

W miejscu gdzie był zamontowany przekaźnik jest jeszcze tylko plastikowa puszka:

9255ed127604871.jpg d26680127604885.jpg

Po odłączeniu puszki nie pali się w ogóle lampka grzania świec. Pytanie teraz co wymienić?

 

Mam teraz odkręconą listwę z kablem od świec i po kilku próbach nie zdarzyło się żeby nie było napięcia. Możliwe, że świece robią jakieś zwarcie które powoduje że napięcie znika?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość szymon 1587cm3
że to przekaźnik podgrzewania paliwa

 

Calkiem mozliwe, przeciez podgrzewacz ma swój przekaznik.

 

W miejscu gdzie był zamontowany przekaźnik jest jeszcze tylko plastikowa puszka:

 

To jest ten cudowny moduł grzania swiec, który dawali tylko do isuzu.

 

Możliwe, że świece robią jakieś zwarcie które powoduje że napięcie znika?

 

Niemozliwe, w przyrodzie nic nie ginie.

 

Po odłączeniu puszki nie pali się w ogóle lampka grzania świec. Pytanie teraz co wymienić?

 

Nie ma tam jeszcze jednego przekaznika od swiec własnie? Pisales ze cos cyka? Czas grzania ustala modul, jesli za dlugo podaje napiecie lub wcale nie podaje to jest zwalony.

Na cieplym tez grzeje swiece, tylko krócej.

 

Jesli chcesz sprawdzic czy to dziala to podłacz miernik lub zarówke miedzy pradowy przewód od swiec i mase.

Włacz zaplon (cyknie) i obserwuj podłaczona zarówke. Kontrolka na desce gasnie a zarówka swieci dalej jeszcze przez 5-40sek (w zaleznosci od temperatury).

Ustalmy max czas na 40sek i po tym czasie (liczac od zgasniecia kontrolki) modul powinien odciac napiecie na swiece. Tak wyglada poprawne dzialanie.

 

Jesli mialbys czaly czas plus na swiecach to szybko by sie spalily.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma tam nic więcej. Tylko moduł i przekaźnik, który pokazałem wcześniej. Jestem pewien że to ten bo po wyjęciu nie było napięcia na świecach wcale - a sprawdzałem kilkanaście razy. Sprawdzałem miernikiem i napięcie 11V na świecach jest tak jak opisałeś ok 10 sek po zgaśnięciu kontrolki odłącza. Pytanie dlaczego raz działa a raz nie.

 

Wymieniłem dzisiaj ten przekaźnik i świece grzeją ale idzie na nie za wysokie napięcie 13,53V. Na akumulatorze na odpalonym silniku 14,03V. Możliwe że przekaźnik jest źle dobrany? Czy napięciem steruje ten cały moduł? Na przekaźniku było napisane 70A 12V czyli jak na oryginalnym, zamiennik wg katalogu w sklepie.

Dodam jeszcze że strasznie kopie prąd przy wysiadaniu z auta. Może jest gdzieś jakieś przebicie ale wydaje mi się że jak już by miało to coś wspólnego z napięciem na świecach to było by za niskie a nie za wysokie...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.