holcu Opublikowano 7 godzin temu Udostępnij Opublikowano 7 godzin temu Problemy z moim dotychczasowym samochodem zaczęły się od kontrolki silnika, która zapaliła się podczas porannego dojazdu do pracy. Chwilę później jednostka zaczęła nierówno pracować, a auto wyraźnie straciło moc. Mechanik po diagnostyce wyliczył naprawy, których koszt przestał mieć sens przy wieku i stanie pojazdu. Potrzebowałem więc pięciodrzwiowego kompaktu do miasta, codziennych dojazdów i okazjonalnych dalszych tras. Wtedy na mojej liście pojawiło się audi a3. Poprzednie auto przestało być warte kolejnych napraw Przez kilka dni jeździłem pożyczonym samochodem, a moje auto stało w warsztacie. Poza bieżącą awarią zbliżała się wymiana sprzęgła, zawieszenie zaczynało hałasować, a pod silnikiem pojawił się wyciek. Każdą z tych rzeczy można było naprawić, lecz razem tworzyły rachunek, którego nie chciałem już ponosić. Tym bardziej że za kilka tygodni planowałem rodzinny wyjazd i potrzebowałem samochodu, któremu mógłbym zaufać. Znajomy zasugerował mi a3 w wersji Sportback. Pięcioro drzwi, rozsądny bagażnik i kompaktowe rozmiary pasowały do mojego sposobu użytkowania. Nie chciałem jednak kupić auta tylko dlatego, że dobrze wyglądało na zdjęciach. W używanym samochodzie duże felgi czy bogate wnętrze tracą znaczenie, jeżeli pod spodem kryją się zaniedbania serwisowe albo ślady poważnej naprawy. Najpierw określiłem, jakiego samochodu naprawdę potrzebuję Rocznie pokonuję umiarkowany przebieg. Większość tras to dojazdy do pracy, zakupy i przejazdy po mieście, ale kilka razy w miesiącu wyjeżdżam na drogę ekspresową. Z tego powodu benzyna wydawała mi się rozsądniejsza niż diesel użytkowany głównie na krótkich odcinkach. Nie skreślałem jednak 2.0 TDI, o ile auto miało udokumentowany serwis i wcześniej regularnie jeździło w trasie. Podczas wyszukiwania wpisywałem także audi a3 – bo część sprzedających zapisuje tak właśnie tę nazwę. Przy porównaniu samochodu sam rocznik i przebieg nie wystarczą. Ważne były również typ silnika, rodzaj skrzyni, częstotliwość wymian oleju, wcześniejsze naprawy i sposób eksploatacji. Wolałem Sportbacka od odmiany trzydrzwiowej. Automat brałem pod uwagę tylko wtedy, gdy dało się potwierdzić jego obsługę. Napęd quattro kusił lepszą trakcją, ale oznaczał więcej elementów do sprawdzenia. Założyłem więc, że wybiorę nie najlepiej wyposażony egzemplarz, lecz ten z najbardziej przekonującą historią. Silnik, skrzynia biegów i typowe usterki – co naprawdę porównywałem? Zanim zacząłem kontaktować się ze sprzedającymi, sprawdziłem, czym różnią się interesujące mnie wersje Audi A3. Benzynowe 1.4 i 1.5 TFSI brałem pod uwagę głównie do jazdy miejskiej i na krótszych trasach. Silnik 1.8 TFSI kusił lepszą dynamiką, ale wymagał dokładniejszego sprawdzenia historii serwisowej. Diesle 1.6 i 2.0 TDI miały sens przy większych przebiegach, jednak zwracałem uwagę na stan turbosprężarki, filtra DPF i układu EGR. Nie porównywałem wyłącznie mocy i spalania. Przy każdym a3 sprawdzałem rozruch zimnego silnika, równą pracę na biegu jałowym, dymienie, wycieki oraz informacje o wymianach oleju i rozrządu. Podczas jazdy próbnej obserwowałem reakcję na gaz, nietypowe odgłosy i zachowanie jednostki po rozgrzaniu. Oglądałem też komorę silnika pod kątem śladów świeżego mycia, nieszczelności i prowizorycznych napraw, które mogły ukrywać większy problem. Równie ważna była skrzynia biegów. W manualu kontrolowałem pracę sprzęgła, opór przy zmianie przełożeń i ewentualne zgrzyty. W automacie sprawdzałem, czy biegi zmieniają się płynnie, bez szarpnięć i opóźnień. Pytałem też o wymiany oleju oraz wcześniejsze naprawy. Gdy sprzedający nie potrafił odpowiedzieć na podstawowe pytania o serwis skrzyni, traktowałem to jako sygnał ostrzegawczy. Na Allegro w oczy rzuciło się pięć bardzo różnych egzemplarzy Sprawdziłem na Allegro audi a3, porównałem wersje silnikowe, wyposażenie i deklarowaną historię serwisową, a następnie wybrałem samochody, które chciałem dokładniej zweryfikować. W kategorii Audi A3 - samochody osobowe znalazłem zarówno starsze wersje benzynowe, jak i mocniejsze odmiany z automatem oraz napędem na cztery koła. Hasło „audi a3 allegro” czy „allegro audio a3” pomogło mi rozpocząć przeglądanie i wytypowanie kilku modeli do sprawdzenia. 1 Pierwszy był Audi A3 Sportback 2016r, SALON POLSKA. 1.4 Benzyna. Uszkodzony tyl i prawy. Młodszy rocznik i benzynowy silnik pasowały do moich założeń, ale uszkodzenia nadwozia oznaczały ryzyko dodatkowych kosztów. Trzeba byłoby sprawdzić nie tylko zderzak czy błotnik, lecz także geometrię, zawieszenie, czujniki oraz elementy bezpieczeństwa. Bez dokładnych oględzin nie potrafiłem ocenić, czy naprawa nadal byłaby opłacalna. 2 Kolejny egzemplarz to Audi A3 Sportback 8V Ambiente 2.0TDI 150KM AUTOMAT 5drzwi, Piękny ZOBACZ! Taki zestaw dobrze pasował do częstych tras, ale pojawiły się pytania o DPF, EGR, koło dwumasowe i obsługę automatycznej skrzyni. Sam opis nie potwierdzał, czy przekładnia była regularnie serwisowana ani w jakich warunkach użytkowano samochód. 3 Następnie sprawdziłem Audi A3 Sportback 1.8 Turbo 160PS Quattro S-line Lift PółSkóry Rej.PL. To była najbardziej dynamiczna wersja w zestawieniu. Podobał mi się napęd quattro, jednak brałem pod uwagę możliwe zużycie oleju, stan rozrządu, turbiny i układu przeniesienia napędu. Atrakcyjne wyposażenie nie zrekompensowałoby kosztownego serwisu zaraz po zakupie. 4 Dla porównania zapisałem też Audi A3 Sportback 1, 6 2009 r. Lift Bezwypadkowy 1.6 Benzyna 102KM. Prostszy silnik i niższa cena były mocnymi argumentami, lecz wiek auta wymagał sprawdzenia korozji, zawieszenia, sprzęgła, rozrządu oraz rzeczywistego przebiegu. Nieskomplikowana konstrukcja nie chroni przecież przed wydatkami wynikającymi z wieloletniego zużycia. 5 Najlepiej do moich założeń pasował jednak Audi A3 Sportback Audi A3 Krajowy , serwis , FV-VAT23 1.5 Benzyna 150KM. Benzynowy silnik, krajowe pochodzenie i deklarowana dokumentacja skłoniły mnie do kontaktu ze sprzedającym. Poprosiłem o numer VIN, zdjęcia dokumentów serwisowych, informacje o naprawach blacharskich i możliwość uruchomienia zimnego silnika. Po otrzymaniu odpowiedzi umówiłem oględziny. Oględziny pozwoliły oddzielić dobry opis od rzeczywistego stanu auta Na oględziny wytypowanego samochodu pojechałem z miernikiem lakieru i znajomym, który zna mechanikę. Poprosiłem wcześniej, aby silnik pozostał zimny. Dzięki temu od razu usłyszeliśmy, jak pracuje po uruchomieniu, czy obroty są stabilne i czy pojawiają się niepokojące dźwięki. Najpierw porównałem numer VIN z dokumentami. Później sprawdziłem faktury serwisowe, daty, przebiegi i zakres wykonanych prac. Miernik lakieru pokazał poprawki na jednym elemencie, ale wartości na słupkach, progach i pozostałych częściach konstrukcyjnych nie wskazywały na poważną naprawę. Szczeliny były równe, a podwozie nie nosiło śladów świeżego maskowania wycieków. Zajrzałem także do komory silnika. Sprawdziłem poziom i wygląd płynów, okolice uszczelnień, przewody oraz ewentualne ślady wycieków. Wnętrze zużywało się w sposób odpowiadający deklarowanemu przebiegowi, a klimatyzacja i wyposażenie elektryczne działały prawidłowo. Podczas jazdy próbnej samochód utrzymywał kierunek, nie ściągał przy hamowaniu i nie wydawał niepokojących odgłosów na nierównościach. Sprawdziłem pracę silnika na biegu jałowym, reakcję na mocniejsze przyspieszenie oraz zachowanie skrzyni. Diagnostyka komputerowa nie wykazała błędów, które podważałyby sens zakupu. Wybrany na Allegro audi a3 przeszedł więc najważniejsze testy, a zgodna z dokumentami historia utwierdziła mnie w decyzji. Dopiero po tej kontroli wróciłem do rozmowy o cenie i kupiłem samochód. Pierwsza dłuższa trasa potwierdziła, że wybór pasował do moich potrzeb Kilka dni po zakupie pojechałem z rodziną w trasę liczącą około 300 kilometrów. Wcześniej taki wyjazd oznaczał nerwowe sprawdzanie płynów, nasłuchiwanie nowych odgłosów i zastanawianie się, czy samochód wróci o własnych siłach. Tym razem bagaże bez problemu zmieściły się w Sportbacku, a silnik płynnie przyspieszał przy włączaniu się do ruchu. Po zjeździe z drogi ekspresowej auto nadal dobrze sprawdzało się w mieście. Następnego ranka uruchomiło się bez nierównej pracy i kontrolek. Nie musiałem już pożyczać samochodu ani przekładać planów z powodu kolejnej wizyty w warsztacie. Największą korzyścią nie było bogatsze wyposażenie czy młodszy rocznik. Spokój dało mi to, że przed zakupem sprawdziłem dokumenty, nadwozie, pracę silnika i zachowanie skrzyni. Wiedziałem, za co płacę i jakie czynności serwisowe powinienem zaplanować na początku użytkowania. Dobry zakup zaczął się od odrzucenia samochodów, które nie pasowały do mojego użytkowania Przed zakupem miałem niesprawne auto, presję czasu i kilka bardzo różnych modeli do porównania. Po zakupie zyskałem samochód dopasowany do codziennych dojazdów oraz dalszych tras, bez konieczności rozpoczynania użytkowania od kosztownej naprawy. Dobrze wybrane Audi A3 nie musi być najmłodsze, najmocniejsze ani najlepiej wyposażone. Większe znaczenie mają dopasowanie silnika do sposobu jazdy, potwierdzona obsługa skrzyni, historia serwisowa i rzeczywisty stan nadwozia. To właśnie te elementy sprawiły, że pierwsza długa trasa była zwykłym wyjazdem, a nie kolejnym testem cierpliwości. Artykuł sponsorowany, Źródło zdjęcia: unsplash.com Licencja: https://unsplash.com/license Odnośnik do komentarza https://forum.samnaprawiam.com/topic/9220-na-co-zwr%C3%B3ci%C4%87-uwag%C4%99-przy-zakupie-u%C5%BCywanego-audi-a3-z-og%C5%82oszenia-%E2%80%93-wersje-silnikowe-skrzynia-bieg%C3%B3w-typowe-usterki-i-jak-oceni%C4%87-stan-auta-przed-zakupem/ Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się