Skocz do zawartości

trzeszczenie amaortyzatorów przy skręcaniu Astra F


Gość wool
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Po wymianie amortyzatorów, łożysk, sprężyn i poduch pojawiło mi się irytujące trzeszczenie w okolicach przednich słupków, słychać je przy manewrach na małych prędkościach, przy większych natomiast pojawia się ściąganie na prawą stronę. Rozebrałem ponownie mcpersony i posprawdzałem jeszcze raz czy wszystko poskładane jest tak jak powinno być. Dziś byłem na szarpakach (diagnostyka żyleta) i facio stwierdził że zawieszenie jest w jak najlepszym porządku a przyglądał się mu dokładnie. Opisałem mu co mnie niepokoi a on powiedział że spotkał się pare razy z czymś takim że, przy niektórych amortyzat przeba wsadzić dodatkowe podkładki pod kielichy :-o Czy spotkał się ktoś z takim patentem? Przed wymianą nie było takich przebojów z zawieszeniem, ale 18letnie sash-sze dawały niezłe bujanko na zakrętach i wymieniłem na kyb

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość szymon 1587cm3
Po wymianie amortyzatorów, łożysk, sprężyn i poduch

 

A łozyska wymieniałes? W jakim byly stanie? Łozysko kolumny jest pod poduszka amortyzatora. Ten element daje o sobie znac w sposób ktory opisujesz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ja też wymieniałem wszystko włącznie z łożyskami i niewiedzieć czemu ale skrzypią przy przejeżdżaniu przez leżącego policjanta. Na starych wyryranych łożyskach i poduchach nie bylo tego...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ciężko powiedzieć w jakim były stanie bo ktoś nierozgarnięty rozkręcał lub skręcał je na chama i pewnie chamskimi narzędziami więc wszystko było na tyle wyrobione że musiałem ciąć poduchy ze wszystkim flexem :-/

Między budą a sprężyną znajduje się element zwany "mocowaniem górnym amortyzatora" lub gniazdem amortyzatora, w nim jest kołnierz z gumą na którym opiera się sprężyna. Nad to całe ustrojstwo wchodzi łożysko i poducha.

1_922e8c2bbb15.jpg zaznaczone na rys nr 2

Z jeszcze jedną ciekawostką z jaką się spotkałem to owo łożysko, mianowicie są dwa typy do tego modelu: jeden - samo łozysko i drugi - łożysko z aluminowym kołnierzem. Moje pytanie brzmi czy są one zamienne?

I ponawiam pytanie o tym patencie z podkładką pod kielichem o którym mi mówł diagnosta, czy ktoś się z tym spotkała i jak to niby by miało wyglądać?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak, łożyska są zamienne. Z blachą i bez blachy. Ja założyłem te tańsze :)

Przy montażu trzeba uwzględnić górną tuleję (plastikową z kołnierzem na rys.nr 2) - posiada taki wypust który montujemy w tą samą stronę co początek sprężyny w dolnej misce (trudno to wyjaśnić ale chyba to jasne). Tak było u mnie w oryginale a przez to zapewne ma być zachowany pion kolumny (element nr 2 posiada odpowiedni skos więc musi być zamontowany w prawidłowy sposóB).

 

spotkał się pare razy z czymś takim że, przy niektórych amortyzat przeba wsadzić dodatkowe podkładki pod kielichy

W zasadzie po wmontowaniu wkładu amortyzatora i wkręceniu "nakrętki" nr 6 pozostaje jeszcze zapas gwintu aby amortyzator osiadł bez luzów.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam pewne podejrzenia że nie są zamienne, ale muszę to sprawdzić. Bo coś mi się wydaję że zastosowanie łożyska z tą blachą może spowodować że zabraknie podtoczenia (zaznaczonego na zielono) i w poduchę może wchodzić sam gwint, co spowoduje że amorek będzie wędrował po poduszce ( średnica otworu jest sporo większa od średnicy gwintu, szukam wymiarów kyb żeby strawdzić czy się nie mylę)zawieszr.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Blacha ma raczej osłonić łożysko i większego wpływu na jego działanie nie ma.

Łożyska są identyczne. Gwintu ani tłoczyska nie braknie. Jest odpowiedni wypust na amortyzatorze - jego wysokość jest idealnie dopasowana do łożyska bez względu które założymy (jak pisałem znaczenia to nie ma) i w inny sposób nie ma możliwości montażu.

 

O ile pamiętam blacha dotyka tylko środkiem do poduszki a reszta tworzy kapelusz który kręci się wraz z łożyskiem (między zewnętrzną średnicą a poduszką amortyzatora jest spory luz).

Na rysunku z Opla Astry F 1,7 łożysko nie posiada blachy. Reguły nie ma. Ale jeśli to problem (obawa) zakup takie jakie były przed demontażem.

 

P.S. Przypomniało mi się, że otwór w poduszce musiałem troszkę podszlifować bo nie chciała wejść właśnie na ten zielony element zaznaczony przez Ciebie. Po założeniu łożyska (czy to z blachą, czy bez) poduszka nie przylegała idealnie do łożyska a tam luzu być nie powinno.

Z racji, że zamienniki są różne, mniej lub bardziej doskonałe zwróć na to uwagę.

Może właśnie masz tam luz bo poducha nie przylega i trzeba zwiększyć minimalnie otwór by idealnie pasowała na to "zielone" j.w. tłoczysko.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dogrzebałem się do takiej informacji:

-bez blaszki do nr podwozia - T2677310

-z blaszką od nr podwozia -T2677311

lozysko.png

 

 

ps. gdzie znajduje się nr podwozia? (nie nadwozia)

 

 

 

------------

co się jednak okazało, rodzaj łożyska ma b. duże znaczenie

Mimotego co twierdzą w większości sklepów i warsztatów łożysko z blachą nie jest wcale zamienne z łożyskiem bez blachy, nie dajcie sobie głupot wciskać. Skoro producent stworzył 2 typy to chyba nie bez przyczyny. Założyłem w końcu łożysko bez blachy i jak się okazało takie powinno być, nie ma pisków, trzeszczeń i innych dźwięków, czyli wszystko jest tak jak powiino być

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...