Skocz do zawartości

Wymiana poszycia błotnika w Astrze F sedan


Gość jogus48
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

siemka, trzy lata temu w mojej Asterce została przeprowadzona operacja wstawienia reperaturki wlewu. Niestety, wlew wygląda już źle. Gips zaczyna siadać, pod światłem widać krawędzie reperaturki oraz punkty spawów. Mam już pęknięcia, które w jednym miejscu mają kilka cm :lol:

 

Reperaturka została wstawiona na zakładkę, bez żadnego zagięcia fabrycznej blachy felcarką lub czymkolwiek, żeby nie szło tyle gipsu. Otwór wycięty niechlujnie (choć to w zasadzie nie ma znaczenia) a reperaturka nawet nie została docięta, w porównaniu do jej wymiarów, otwór w fabrycznym błotniku jest mniejszy jakoś 2cm na stronę. Po wspawaniu spawem punktowym co jakieś 2 cm, na to cynk w sprayu, gips, podkład i lakier. Nie wiem czy to miała na to wpływ pogoda, ale było to robione w listopadzie, temperatury max 10st Celcjusza. Dla porównania, te same osoby robiły Vectrę B - reperaturki błotników tył i w ten sam sposób, tymi samymi materiałami, ale we wrześniu tego samego roku i jest do tej pory OK. Ostatni raz w sumie przyglądałem się w marcu tego roku i niczego nie zauważyłem, a oko do takich rzeczy mam.

 

Anyway, nie zamierzam pierniczyć się już z reperaturkami, choć może większą niż tą co mam pewnie bym dostał, ale mam już wstręt do szpachlówek. Ponadto 3 lata temu było też łatane okolice zakola wlewu (nadkole wewnętrzne), bo była dziura.

 

W tym roku udało mi się zdobyć zdrową ćwiartkę do sedana. Odwierciłem ją i rdza jedynie była trochę na rancie nadkola i na jednej z blaszek mocującej klapkę wlewu paliwa. Planuję te okolice wypiaskować.

 

Zwracam się tutaj, abyście napisali mi, na co zwracać uwagę przy wstawieniu tego błotnika do mojego auta. Póki co jeszcze nie wiem komu mam zlecić tę robotę, ale chciałbym mieć ogólny pogląd na tę sytuację :)

 

Poszycie odzyskałem odwiercając to wiertarką zwyczajnymi wiertłami, jak się nie udało to rozcinałem nożem jako przecinak i młotkiem :D między blachami.

 

 

 

Wcześniej napisałem, że mam też łatane poszycie wew. - zakole wlewu. To też odwierciłem i jest w bdb stanie :) Też bym polakierował okolice wlewu, ale zastanawiam się, czym fabrycznie Opel konserwował te nadkola i dół progów. To coś po zdarciu jest od drugiej strony żółte i ma konsystencje gumy :) a może zastosować coś innego?

 

 

Tyle z mojej strony, teraz proszę foto:

 

Ćwiartka w stanie przed pracą :D

 

IMG_20140404_185717.jpg

 

Zaczątki korozji na blaszce wlewu i tu mam dylemat, czy ciąć i dospawać czy nie. W tle zakole wlewu, rdza powierzchowna

 

IMG_20140404_194559.jpg

 

Tu też powierzchowna pod kratką wentylacyjną, myślę, że piaskowanie da radę

 

IMG_20140404_195112.jpg

 

Tu już odwiercone

 

IMG_20140524_173842.jpg

 

Okolice wlewu (tu źle nie jest, schodzi pod papierem, po piaskowaniu będzie dobrze)

 

IMG_20140524_173923.jpg

 

I nieszczęsna blaszka, po piaskowaniu może się zrobić cienka

 

IMG_20140524_173932.jpg

 

Tu rant błotnika (styk z nadkolem wew), ale schodzi po papierze

 

IMG_20140524_173943.jpg

 

 

I fragment zakola wlewu.

 

IMG_20140524_174450.jpg

 

 

Jak myślicie, czy wstawić cały ten element czy może tylko to zakole? Wygląda na to, że całe nadkole u mnie jest zdrowiutkie (ranty od drugiej str jak włożę głowę są super), niestety tylko coś mi ten wlew je. Blaszek już nie ma, są zjedzone a u samej góry już to było łatane :)

 

 

Teraz pytanka:

 

-czy te otwory po zgrzewach powinno się zaspawać i potem na aucie na nowo wywiercić i pospawać?

-Jedna z blaszek ma troszkę rdzy, wypiaskować to czy może lepiej od razu to uciąć i coś dospawać?

-autko jest wiśniowe a błotnik niebieski, jak uzyskać to takie fabryczne zapruszenie kolorem od wewnętrznej strony?

-myślę, że dobrym pomysłem byłoby ten błotnik polakierować przed wstawieniem, przynajmniej te miejsca, które będą narażone na rdzę (wlew, rant nadkola) z obu stron. Jak myślicie?

-Zgrzewy też były na rancie błotnika, tam rozbryzguje woda, błoto i różnorakie syfy. Myślałem, aby tu tylko zaspawać otwory po zgrzewach i po prostu styk błotnika z nadkolem wew. połączyć ze sobą jakąś masą, np. masą poliuretanową Trotona w tubie. Co o tym sądzcie? Uprzednio to lakierując.

-I powiedzcie mi, jakie środki byście zastosowali Wy, jak zabezpieczyli spawy na słupkach?

 

Na ile wyceniacie taką robótkę? Czy działaliście może na lutospawarkach? I na ile lat ocenilibyście trwałość tej pracy?

 

Obecnie poszycia tyle ile mogłem papierem, tyle oczyściłem z rdzy i leżą na suchym strychu i czekają... :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.