Skocz do zawartości

[klimatyzacja] Demontaż obudowy parownika klimat. Nubira II


Gość ursus

Rekomendowane odpowiedzi

Opiszę moje wypociny przy demontażu dolnej obudowy parownika. Zadanie to wykonalne jest w przypadku, gdy posiadasz dużo cierpliwości, małe chińskie rączki z dobrze wygimnastykowanymi nadgarstkami oraz specjalistyczne narzędzia. Ponieważ jednak ja posiadałem tylko ten pierwszy atrybut i jakoś mi się udało, jest to do zrobienia dla każdego ;)

W pierwszej kolejności musimy zdemontować schowek. Proste i szybkie zadanie: należy zdemontować plastikową osłonę pod schowkiem (trzy plastikowe kołki z bolcami, które najlepiej wcisnąć do środka oraz plastikowa nakrętka pod spodem). Pod nią mamy 4 śruby, następnie kolejne cztery widoczne po otworzeniu schowka na górnej krawędzi oraz jedną pod zaślepką po prawej stronie deski rozdzielczej. Niezbędny śrubokręt krzyżakowy. Do schowka podłączone są dwa przewody: oświetlenie schowka i jego włącznik, obie wtyczki ściągamy bez problemów.

Za schowkiem jest metalowa listwa mocowana na dwie śruby, którą również wygodnie jest zdemontować, przyda się klucz 10.

Teraz można zdemontować dmuchawę, patrząc od dołu widać trzy śruby 7. Trzeba też odpiąć wtyczkę elektryczną i zdjąć jedną plastikową rurkę. W tym momencie można też odłączyć wtyczkę od oporników dmuchawy, która jest kawałek głębiej niż dmuchawa.

Teraz można powoli odkręcać dolną obudowę parownika, która po zdjęciu wygląda tak:

zdjcie0261u.jpg

Zielonymi strzałkami oznaczyłem śruby o bezproblemowym dostępie i dobrze widoczne patrząc od strony schowka, żółte strzałki to śruby zaraz przy ścianie grodziowej, trzeba się trochę schylić żeby je dostrzec i nie ma jeszcze większego problemu z ich odkręceniem. Czerwone strzałki to śruby, których ja dostrzec nie miałem szans i co najwyżej mogłem je wymacać. Dostać się do nich miałem cholerny problem a żeby sobie to ułatwić zdjąłem dolny plastik z prawego słupka pod którym jest komputer, wyjąłem go i odkręciłem jego mocowanie (trzy śruby 10, najlepiej klucz nasadowy). To mi dało trochę więcej miejsca na włożenie ręki, choć były takie momenty, kiedy myślałem, że już jej stamtąd nie wyjmę :D

Gdy odkręcimy wszystkie śruby 7 pozostaje jeszcze jedna nakrętka 12 doskonale widoczna, mocujące dolny wspornik tej obudowy.

Widoczny otwór to miejsce na dmuchawę, w zielonym kółku znajduje się opornik dmuchawy (możliwy do wymontowania bez tego wszystkiego opisanego wyżej), w żółtym jest króciec odpływowy, który przechodzi przez ścianę grodziową i od strony silnika założony jest na niego kawałek gumowego węża skierowanego w dół.

Teraz pozostaje powoli wyjąć obudowę, co nie jest wcale takie łatwe. Trzeba uważnie manewrować obudową, aby jej nie złamać, nie pozrywać różnych przewodów i nie uszkodzić parownika. Ja ją jednocześnie ciągnąłem do siebie i naciskałem w dół część od strony grodzi. Ponowny montaż też nie jest prosty, ale podchodząc do tego na spokojnie na pewno się uda. Polecam rozpocząć przykręcanie obudowy od śrub oznaczonych kolorem żółtym. Tam nie widać czy obudowa dobrze siadła, więc jak śruby będą dobrze pasować tzn, że jest ok, jak nie to poprawiamy.

Nie wiem jakie narzędzia do tego polecić, grzechotki z przedłużkami raczej odpadają, bo są za szerokie. Ja poradziłem sobie takim kombinowanym zestawem:

zdjcie0262k.jpg

Od góry jest to śrubokręt płaski z nałożoną nasadką 7, co się fajnie klinowało i dało się tym odkręcać śrubki, niżej to długa nasadka 7 a na dole znów śrubokręt, gdy ten u góry okazał się za długi.

Po zdjęciu obudowy widzimy:

zdjcie0264m.jpg

Czerwona strzałka pokazuje parownik, zielona to kierunek, gdzie znajdziemy otwór którym powietrze jest dalej rozprowadzane do nawiewów, znajduje się tam klapka regulująca przepływ powietrza ciepłego/zimnego. Powyżej strzałki widać linkę nią sterującą. W żółtym kółku zaznaczyłem klapkę regulującą obieg powietrza wewnętrzny/zewnętrzny oraz sterujący nią siłownik pneumatyczny (do tego jest dostęp po zdjęciu tylko schowka).

Mi demontaż obudowy zajął 1,5h, jej montaż 1h. Namęczyłem się niesamowicie, dwa razy miałem zamiar się poddać. Teraz już wiedząc co i jak zrobiłbym to oczywiście o wiele szybciej, ale mam nadzieję, że nie będę musiał ponawiać tej operacji... :D

 

Autor: Ursus

Publikacje: http://daewooforum.pl/

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Polityka prywatności Warunki użytkowania