Skocz do zawartości

Jest jakiś sposób na zagęszczacze oleju?


Gość ursus
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Na przykładzie historii mojego znajomego, który kupił Passata 1.6 2002 nasuwa mi się takie pytanie: czy ktoś zna jakiś sposób na sprawdzenie w warunkach "podwórkowych", czy do oleju zostały dolewane jakieś specyfiki zagęszczające itp, mające ukryć faktyczny stan silnika? Nie wiem, może jaka metoda organoleptyczna, tudzież inny test? Jest na to jakiś sposób?

Sprawa wyglądała następująco: samochód wyglądał nieźle (byłem, widziałem i jeździłem nim), przebieg ok 180kkm, wnętrze niezniszczone i niepowycierane, wszędzie pierwszy lakier (sprawdzone miernikiem magnetycznym), zero kopcenia zarówno po odpaleniu zimnego jak i później na rozgrzanym silniku, instalacja LPG założona 6 miesięcy wcześniej. Nie było widać niczego podejrzanego. Cena optymalna, czyli nie super okazja i nie za drogo. Znajomy wrócił nim do domu (lekko ponad 500km), pojeździł kilka dni na krótszych odcinkach po czym wybrał się w trasę no i daleko nie zajechał. Zaświeciła się kontrolka od oleju i pojawił się dym. Dolał 1,5l oleju i przejechał na tym tylko 50km i znów kontrolka.

Konieczny był remont, wymiana wszystkich uszczelnień, pierścienie itp, również okazało się, że jeden z korbowodów jest krzywy. Mechanik stwierdził, że musiał tu zostać dolany do oleju jakiś zagęszczacz. Koszt około 3000zł łącznie z rzeczoznawcą.

Ponieważ zakup był od osoby prywatnej pozostaje tylko sprawa w sądzie, bo sprzedawca nie poczuwa się do jakiejkolwiek ugody.

Przyznam, że jest to trochę przerażające, bo jak widać jak ktoś chce coś ukryć, to nie ma z tym problemów i stąd moje pytanie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeżeli w umowie było że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym i nie będzie rościł żadnych pretensji to nic mu sąd nie da.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeżeli w umowie było że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym i nie będzie rościł żadnych pretensji to nic mu sąd nie da.

W większości umów jest taki zapis, stosuje się go po to, aby ludzie co nie znają się na temacie mieli przeświadczenie, że zawalili sprawę i już nic nie da się zrobić, a tak naprawdę, może być on wytłuszczonym drukiem, 3x większą czcionką i wciąż nie ma on żadnej mocy prawnej. Sprawdź u rzecznika praw konsumenta.

Temat ten jest mi dobrze znany, bo sam odzyskałem kasę od komisu, w którym kupiłem samochód i to bez problemów i nie o to pytam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mechanik stwierdził, że musiał tu zostać dolany do oleju jakiś zagęszczacz. Koszt około 3000zł łącznie z rzeczoznawcą.

Ponieważ zakup był od osoby prywatnej pozostaje tylko sprawa w sądzie, bo sprzedawca nie poczuwa się do jakiejkolwiek ugody.

Przyznam, że jest to trochę przerażające, bo jak widać jak ktoś chce coś ukryć, to nie ma z tym problemów i stąd moje pytanie.

 

To o co pytasz?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

automux, czytanie ze zrozumieniem:

czy ktoś zna jakiś sposób na sprawdzenie w warunkach "podwórkowych", czy do oleju zostały dolewane jakieś specyfiki zagęszczające itp, mające ukryć faktyczny stan silnika?
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.