wkurza mnie do granic możliwości syf na naszych drogach
maskę miałem malowaną calkiem niedawno, i znowy musiałaby być pomalowana
chodzi o drobniutkie odbicia
lakieru aż do podkładu po tych je***nych kamyczkach
mam tego mnóstwo na masce pomiedzy reflektorami - jak łebek od szpilki ale wali w oko, bo duzo ich jest
teraz tak
pomaluje sobie maskę akrylem - mam zwykły czerwony
lakier żeby ustrzec się tego odbijania
lakieru, walnę maskę bezbarwnym - jakiś twardy klar kupie...
teraz rodzą sie wątpliwości:
1. czy bezbarwny nie zmieni odcienia
lakieru akrylowego?
2. czy jeden element pomalowany bezbarwnym bedzie się odróżniał od reszty elementów?
nie chcę malować bezbarwnym całego auta... ale też nie chcę mieć innej maski niż reszta jest... i nie chcę też tych pieprzonych odprysków więcej...
ktoś może widział lub ma u siebie ...