Witam, ostatnio pod szkołą wyjeżdżając moją astrą walnąłem w lagunę, której pękła tylna klapa, ponieważ była z laminatu.
Wszystko stało się tak. Gość wyjeżdżał laguną (stał po drugiej stronie parkingu na przeciw mojej asi). Czekałem cierpliwie aż wyjedzie, po czym patrze w lusterka gość stoi (obwiesił się ja krawężniku jak to on stwierdził), myślę sobie chce mnie przepuścić. Więc nie zwlekałem długo, wrzuciłem wsteczny i powoli wyjeżdżałem, gdy w pewnym momencie wyłączyło mi się radio, więc zacząłem lekko hamować, to było nagle takie jedno małe klupnięcie. Moja astra była cała, w lagunie pękła tylna klapa (kombi). Przyznałem się do winy choć nie wiem czy do końca jest ona moja, ponieważ po śladach opon widać, że to on we mnie walnął, a nie ja w niego (ponieważ moje koło było jakieś 20cm po za miejscem parkowania).
Chcę wiedzieć co wy o tym sądzicie i ...