Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Może koś wie, jak to w praktyce jest.

Zgodnie z instrukcją Opla i jego zaleceniami nie wolno dokonywać planowania głowic chyba w większości silników Opla.

Jak sobie autoryzowane stacje z tym radzą po demontażu głowicy? Czy zakładają z powrotem tylko po oczyszczeniu ze starej uszczelki czy jednak planują jej powierzchnie przed montażem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dawnych czasach nie planowało się głowic w silnikach, nawet się śrub nie dawało nowych, tylko odkręcić wyczyścić blok silnika oraz głowice a nową uszczelkę zakładano na smar marki towot i samochody jeździły, sam robiłem taki numer niedawno jak miałem jeszcze Omegę, w którym przedmuchała się uszczelka między cylindrami, a że czasu było mało to była tylko odkręcona głowica na tyle że można było wyczyścić powierzchnie i założyć nową uszczelka, Omega jeździła aż miło.

Nie wiem kto wymyślił planowanie głowic ale myślę że że jest związane z pewnością oraz świętym spokojem mechanika który dokonuje napraw a przydatności takiej operacji to mógł by się tylko wypowiedzieć fachowiec który zajmuje się regeneracją głowic i widzi ile głowic jest faktycznie krzywych po demontażu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak rozmawiałem z osoba które b. często robią demontaż głowicy to każdy z nich mówił mi że jak tego nie zrobię to w dość krótkim czasie będę raz jeszcze to rozbierał bo uszczelkę wydmucha i abym nie próbował bez planowania zakładać jak nie chcę powtórnie rozbierać.

 

Dlatego dziwi mnie zapis z instrukcjach opla że planowanie jest niedopuszczalne. Mogę zrozumieć taką politykę, że firmie chodzi o sprzedaż częsci, bo wtedy demontaż i nowa głowica. Ale chyba żaden serwis tak nie robi a ciekawi mnie jak serwis opla do tego podchodzi.

 

To że kiedyś tego się nie robiło to pamiętam, fiat 125p czy 126p lub polonez nie miały planowania prawie nigdy (przy najmniej mój wujek mechanik nie planował głowic)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To były inne czasy kiedyś wymieniało się uszkodzony element a nie wszystko co jest w koło, np wymiana łożyska oporowego kiedyś wymieniało się tylko łożysko ewentualnie docisk jak był mocno zjechany a teraz to cały komplet zalecają wymienić, ale to jest wszystko związane z kosztami samej robocizny nic więcej, dużo jest takich rzeczy których człowiek nie pojmuje a robi bo inni tak zalecają, kolejny przykład zamontowany pasek rozrządu który przejechał parę kilometrów trzeba przy demontażu wymienić na nowy kurde dlaczego co mu brakuje :cry: co do głowic Opla to tam chodzi o miejsce na tłoki jest tam bardzo ciasno ale to nie przeszkadza by w czasie planowania tylko wyrównać powierzchnię, kiedyś się planowało głowicę by dostać w gratisie parę koni więcej :lol::lol::lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JA dałem głowicę do planowania ale to tak przy okazji by był robiony kapitalny remont głowicy :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja planuje głowice tylko wtedy gdy powodem demontażu głowicy jest wydmuchana uszczelka.

Jeśli głowice demontuję z innych powodów (wymiana zaworu, wymiana pierścieni) to nigdy nie wyrównuję płaszczyzny.

Śruby zawsze daję nowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaskoczyłeś mnie. Ja zdemontowałem głowicę bo wpadło mi coś do cylindra przez głupotę.

Za bardzo nie wiem co robić, czy tak jak Ty robisz i ryzykować czy może jednak oddać do szlifierni. Wiem że 0,2mm zbiorą na pewno bo pytałem.

Tylko czy zebranie takiej ilości materiału nie wpłynie negatywnie na pracę silnika?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym planował, robię to za każdym razem jak głowica jest zdejmowana, chyba że ktoś sobie tego nie życzy ale ja jestem zdania że głowica powinna być splanowana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Planuję każdą głowicę, którą ściągam...

Życie niestety doświadczyło mnie takimi oto przypadkami:

 

1. Mój kadett c16nz -> wymiana pierścieni, panewek, nowy wałek. Głowicy nie planowałem, bo niby po co... Po 2 dniach miałem taki kisiel w układzie chłodzenia, że szkoda gadać...

 

2. Honda Civic mojej mamy -> wypalony zawór, zdjęta głowica, nie planowana, bo niby po co, po 2 tygodniach pościągało węże od chłodzenia...

 

Od tamtej pory się nie zastanawiam, jak klient nie chce to mu mówię, że jeżeli wywali uszczelkę to płaci za robociznę jeszcze raz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie czego się boję i tak drążę temat.

Teraz głowica była zdjęta nie z powodu usterki czy to uszczelki czy ogólnie tylko z powodu świecy. Raz mogę splanować a co będzie następnym razem jak zajdzie potrzeba?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oddaj głowicę do wyspecjalizowanego warsztatu tam wszystko sprawdzą i zregenerują co trzeba, potem ją załóż i masz problem z głowy, przy okazji świecy będziesz miał remont głowicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze o cos zapytam w związku z planowaniem głowicy.

Tak sie zastanawiam, przecież takie obniżenie jej wysokości np o 0,2mm spowoduje wzrost stopnia sprężania i to o dużą wartość bo licząc na szybko o jakąś 1 (z 10 zrobi sie 11).

 

Czy tu nie będzie problemu ze spalaniem stukowym i jakimś niekorzystnym wpływem na pracę silnika?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak sie zastanawiam, przecież takie obniżenie jej wysokości np o 0,2mm spowoduje wzrost stopnia sprężania i to o dużą wartość bo licząc na szybko o jakąś 1 (z 10 zrobi sie 11).

 

Nie ten rząd wielkości, przelicz dokładnie, bo przy zebraniu o 0,2mm stopień sprężania zmieni się nieznacznie.

 

Dużą. 17Brów na każdym

 

Nie dużą a normalną, te silniki mają i po 19barów.

 

Czy tu nie będzie problemu ze spalaniem stukowym i jakimś niekorzystnym wpływem na pracę silnika?

 

Nie będzie żadnej zmiany w pracy silnika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak się jeszcze przypatrzyłem temu stopniowi sprężania. Czy ja nie popełniłem błędu?

 

Skoro głowica została obniżona to początkowa pojemność też się zmieniała jak i końcowa więc stosunek powinien zostać taki sam.

 

Ciekawe co napisałeś bo Autodata podaje max16Barów Skąd masz dane o 19?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Skoro głowica została obniżona to początkowa pojemność też się zmieniała jak i końcowa więc stosunek powinien zostać taki sam.

 

Skoro manipulujesz pojemnością komory to stopień sprężania zawsze ulegnie zmianie. Przelicz sobie.

 

Ciekawe co napisałeś bo Autodata podaje max16Barów Skąd masz dane o 19?

 

Praktyka, z10xep z corsy D ostatnio pokazał 18,18,19 (manometr sprawny).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początku myślałem ża jak zmniejszy się wyskokośc głowicy np o 0,2mm to stopień sprężania zmieni sie, ale popatrz, wikipedia podaje formułkę co to jest:

 

"Stopień sprężania (pot. kompresja) – stosunek objętości powietrza w cylindrze silnika na końcu suwu ssania do objętości powietrza na końcu suwu sprężania"

 

Więc tak na prawdę zmieniam obie pojemności Przy DMP tłoka jak i GMP, więc stosunek powinien być niezmieniony.

 

Być może ciśnienie sprężania sie zmieni ale nie dochodzę do tego bo nie za bardzo ma to znaczenie dla mnie.

 

 

Natomiast pytanie mam inne ważniejsze, czy planując głowicę obrabiasz też zawory? Słyszałem o czymś takim, że jak z głowicy zbierasz trochę materiału to powinno sie gniazda zaworów przeszlifować aby bardziej sie schowały do głowicy? Taktować to jako wskazówkę czy bzdurę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy spojrzeć na wzór. E=Vc/Vk, Vc=Vs+Vk. Wynika z tego że każda nawet najmniejsza zmiana pojemności komory wpłynie na stopień sprężania.

 

No i stopień sprężania to nie kompresja.

Stopień sprężania to stosunek liczbowy bezwymiarowy, określa ile razy zmienia się pojemność przestrzeni nad tłokiem w jego skrajnych położeniach. Kompresja to wielkość mierzona wyrażana w jednostkach ciśnienia. Oczywiście wpływają na siebie jednak to coś innego.

 

Więc tak na prawdę zmieniam obie pojemności Przy DMP tłoka jak i GMP, więc stosunek powinien być niezmieniony.

 

Byłoby gdybyś we wzorze miał Vc=Vs*Vk, jednak tam jest dodawanie.

 

Być może ciśnienie sprężania sie zmieni ale nie dochodzę do tego bo nie za bardzo ma to znaczenie dla mnie.

 

Ma znaczenie przy większych planowaniach, jeśli przegniesz to ciśnienie będzie tak wysokie że spowoduje spalanie stukowe.

 

Natomiast pytanie mam inne ważniejsze, czy planując głowicę obrabiasz też zawory?

 

Tylko jeśli tego wymagają. Mój szlifierz sprawdza zawory podciśnieniem, jeśli podciśnienie dochodzi do 0,9-1bar to jest bardzo dobrze.

 

Słyszałem o czymś takim, że jak z głowicy zbierasz trochę materiału to powinno sie gniazda zaworów przeszlifować aby bardziej sie schowały do głowicy?

 

Kompletna bzdura. Zawory szlifuje się tylko wtedy gdy istnieje potrzeba, a to oceni szlifierz.

 

Oddaj głowice do fachowca i polegaj na jego doświadczeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację z tym liczeniem, wiem gdzie źle patrzyłem.

A co do szlifierza. Kiedyś cos u niego robiłem, zresztą w mieście u nas nie a ich za wielu (oba w rodzinie) i z chęcią zrobi wszystko aby pieniążki zostawić a czy warto to inna sprawa.

Zrobie jak mówisz dam do pełnej obróbki dla spokoju, mam tylko nadzieję że będzie dobrze i nie pojawi sie jakieś spalanie stukowe. Tego sie najbardziej boję bo już teraz ono mi sie pojawia jak przydławię silnik, ale może ten silnik tak ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt nie robi tego umyślnie :-D

 

Przy okazji słyszałeś taką ciekawostkę (a może to prawda) że raz skręcona panewka np na korbowodzie i rozkręcona np w celu weryfikacji zużycie nie nadaje sie do powtórnego montażu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przy okazji słyszałeś taką ciekawostkę (a może to prawda) że raz skręcona panewka np na korbowodzie i rozkręcona np w celu weryfikacji zużycie nie nadaje sie do powtórnego montażu?

 

Kto takie bzdury produkuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem że nie jest to prawdą. Też mnie to zdziwiło, gdyż większość a chyba wszyscy których z nam z mechaników zakładają te co demontowali i raczej było OK.

A to powiedział mi taki gość z opla serwisu autoryzowanego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

Partnerem serwisu: Karty Plastikowe && Karty Plastikowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z forum akceptujesz Warunki użytkowania forum Warunki użytkowania.