Skocz do zawartości

Dawid

Members
  • Liczba zawartości

    292
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Dawid

  • Tytuł
    Specjalista

Profile Information

  • Lokalizacja
    Bydgoszcz
  1. Kupując nową butlę musisz dostać kartę homologacji - jest jedynym koniecznym dokumentem potrzebnym do przeglądu auta. Wymienić ją może każdy we własnym zakresie czy jakikolwiek mechanik, gazownik - nie ma to żadnego znaczenia. Do wymiany nie potrzeba żadnych specjalistycznych narzędzi. Przyda się tester szczelności w sprayu - ktoś wcześniej pisał, najtańszy można dostać za około 20zł i wystarczy na kilkanaście takich zmian butli. Nie musi być to tester opisany jako tester LPG (często droższy) a np tester zbiorników na sprężone powietrze - Są to te same testery. Po wymianie nie musisz robić żadnego przeglądu. Wymieniasz, wsiadasz i jeździsz. Karta homologacyjna potrzebna jest tylko do corocznego przeglądu auta. Nie musisz jej wozić przy sobie - a nawet tego nie zalecam. Zgubisz i zaraz się okaże, że wyrobienie nowej kosztuje tyle co nowa butla z tym papierem Zakładając,że skoro butla skończyła ważność to cała instalacja LPG ma co najmniej 9-10 lat. Zalecam przyjrzeć się parownikowi i wtryskom. Mogą być nawet od nowości nie ruszane i auto chleje 40% więcej niż powinno. W miejscu, gdzie przykręcona jest butla warto obejrzeć elementy karoserii, podwozia czy nie koroduje. Gazownicy najczęściej wiercą otwory montażowe i nie konserwują ich przed korozją. Po kilku latach okazuje się że są dziury w bagażniku bo przegniło od rdzy,,,
  2. Może poprzedni właściciel nie zmieniał tego filtra od.... początku albo homo wie ile? Ja to robiłem tylko jak czułem że coś jest nie tak. Zmień filtr, pojeździj i zajrzyj jeszcze raz do środka.
  3. na allegro AMORTYZATORY MONROE
  4. Cześć Dawno już nie zaglądałem na forum, jednak zakupiłem dopiero co amortyzatory ze znanego portalu internetowego. Mam prośbę o opinię osób, które miały okazję widzieć podobne w ostatnim czasie. Mają to być oczywiście oryginalne Monroe. Wszędzie gdzie nie widziałem to monroe miały przetłoczone logo i numery na amorku. Tu - nic oprócz naklejki i jakiś numer wybity, o którym google nic nie mówi. Zapakowane w karton monroe a w środku śmietnik, jakieś pudełka i papiery. Amortyzatory poobijane i porysowane. Znalazłem kilka zdjęć takich i wyglądają zupełnie inaczej (ostatnie foto).
  5. Dwumasa okazała się w porządku - sprawdzana w serwisie. Usterka została wykryta przypadkiem. Okazało się, że mechanik który wcześniej zakładał skrzynię założył tuleję naprowadzającą w złym miejscu. Było minimalne przesunięcie i skrzynia z blokiem nie była idealnie spasowana przez co wał pracował lekko z klina i powodował wibracje na tarczy sprzęgła a ta po czasie pękała. Tyle nerwów, tyle niepotrzebnych wydatków a taki pierdół...
  6. Jednak spaprali coś ze zbieżnością. Po kolejnym ustawieniu już dużo lepiej.
  7. Tydzień czasu szukałem kabla od LPG. Gdzieś mi go wcięło po sprzątaniu garażu. W tygodniu kupię drugi i zrobię screeny. Chyba zamówię już też cewkę. Wygląda na to że raczej ona będzie przyczyną, i tu mam pytanie odnośnie wyboru. Znalazłem NGK za 340zl jakąś NTY za niecałe 160zl. Obie mają gwarancję 2lata. Warto się bawić w tą tańszą? Miał ktoś z tym styczność? Czy może lepiej jeszcze co innego? Nawet jak ma wytrzymać tyle co gwarancja to i tak wystarczająco ale żeby to działało... [ Dodano: 2018-07-26, 18:48 ] Założyłem cewkę NTY. Silnik zaczął pracować tak jak trzeba i ciągnie od niskich obrotów. Problem rozwiązany
  8. Trochę to trwało. Wreszcie znalazłem chwilę żeby na spokojnie sprawdzić świeczki. Wyglądają chyba ok. Pierwsza trochę gorzej wygląda nad gwintem. Jakby miała 100tys km. Dziwna sprawa. Przypomniało mi się też że były jakieś błędy związane z lambda ale to raczej by były inne objawy. Do tego w aucie jest gaz. Sondę może pokazywać. Dodam jeszcze taką ciekawostkę. Jak kupiłem tego passata to dziwnie się zachowywał po dodaniu gazu. Przy ruszania wystarczyło delikatnie musnąć pedał gazu i już wyrywał się do przodu od najniższych obrotów - tak jakby nienaturalnie, za mocno. Aż jednego dnia nagle zaczął zamulać...
  9. Na benzynie może minimalnie mniej przerywa ale bez szału. Iskier nie widać. Jutro sprawdzę jak wyglądają świece. Stare były czarne ale miały ponad 15 lat więc nie zdziwiło mnie to specjalnie. Przerwa z fabrycznych 0.8 zrobiła się na jakieś 3.5mm. aż dziwnie że to jeździło.
  10. Witam, mam problem z zapłonem w B5. Na zimnym, zwłaszcza w chłodniejsze dni silnik strasznie przerywa, dusi się, szarpie na niskich obrotach, do około 3000. Zazwyczaj na wyższych nie jest już tak odczuwalne. Po rozgrzaniu silnika dużo lepiej ale często brakuje mocy. Wymieniłem już świece na Denso, kable na NGK. Nic się nie zmieniło. Pozostało mi wymienić cewkę ale jako że cena jest odczuwalna po portfelu to wolę najpierw zapytać czy jest coś jeszcze co można wcześniej sprawdzić lub wymienić. Jakaś kopułka lub pasek, rozdzielacz? Jest coś takiego w tym silniku? Passat B5 2.8 V6 193km AQD 2000r
  11. Auto Passat B5 Variant 2000r Miesiąc temu zmieniony kompletny wielowahacz - przód. Ostatnio poszukując przyczyny dziwnego stukania znalazłem pęknięta sprężynę z tyłu. Odłamał się mały kilku cm kawałek. Auto stoi prosto. Autem zaczęło strasznie bujać jak by nie miało zbieżności a ta była zrobiona po zmianie wahaczy. Pęknięta sprężyna może powodować takie objawy? Tak wiem, wymienię to się dowiem ale będę to robić w tym samym warsztacie i zastanawiam się czy reklamować.
  12. Czy koło dwumasowe też mogło być przyczyną takiego uszkodzenia tarczy? Wyglada dobrze ale to nie oznacza że jest sprawna jak powinna. Właśnie sytuacja się powtórzyła. Cisza i nagle brak biegów. Zapewne tarcza poszła. Jak metodą domową sprawdzić ten wał czy krzywy nie jest?
  13. Jakieś pół roku temu zakupiłem Passata B5 2000r 2.8 AQD 193KM 4motion , skrzynia manualna 5-biegowa. Do auta dostałem stertę rachunków z napraw, właściciel znał auto od ponad 10 lat. 9 miesięcy temu robił generalny remont skrzyni z powodu awarii uniemożliwiającej jazdę i przy okazji wymienił sprzęgło - tyle się dowiedziałem. Zaraz po zakupie nie oszczędzałem auta i za pewne przyspieszyłem zużycie sprzęgła ale bez przesady - to nie moje pierwsze auto. Po kilku tygodniach zauważyłem piszczenie z pod maski, dochodziło z dołu i cichło po wciśnięciu sprzęgła. Po krótkim czasie piszczenie zmieniło się w drgania aż w końcu na którymś skrzyżowaniu ruszyłem i po wyjęciu pierwszego biegu nie znalazłem już żadnego. Sprzęgło wydawało się pracować a żadnego biegu wrzucić nie mogłem. Drążek też wydawał się pracować normalnie. Odprowadziłem auto do kolegi mechanika. Sprzęgło jak nowe (w końcu miało nalatanie kila tys km LUK) za wyjątkiem: Założył mi nowy komplet Sachsa, przy okazji wysprzęglik bo się rozpadał. Po wymianie wydawało się, że jest dobrze. Przy powolnym puszczaniu sprzęgła wyczuwałem bardzo delikatne drgania na pedale, tak samo jak przed wymianą. Nie jeździłem bardzo dynamicznie. Zrobiłem kilkaset km i znów pojawił się identyczny piszczący dźwięk, który znika po wciśnięciu sprzęgła. Przetrzepałem jeszcze raz rachunki poprzedniego właściciela i zauważyłem, że już kilka razy robił sprzęgło... Przebieg prawdopodobnie prawdziwy, widać chociażby po aucie, nieco ponad 200 tys. Silnik w super kondycji. Co może być przyczyną ciągłego zużycia się sprzęgła? Szukać w skrzyni?
  14. Trzeba będzie ją jakoś prostować albo naciągać? Czy tylko spawanie? W Bydgoszczy jest pełno zakładów napraw powypadkowych czy blacharzy. Na mojej ulicy są chyba 3. Pytanie czy są dobrzy... Ciężka sprawa.
Partnerem serwisu: Karty Plastikowe && Karty Plastikowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z forum akceptujesz Warunki użytkowania forum Warunki użytkowania.