Skocz do zawartości

KoJ@K

Members
  • Liczba zawartości

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O KoJ@K

  • Tytuł
    Nowicjusz

Profile Information

  • Lokalizacja
    SD
  • Interests
    motoryzacja, tuning
  1. Poliuretany do bardziej do wahaczy, belki, stabi itp, - takie właśnie mam w wahaczu i dziś zakupiłem jeszcze gumki na stabi, też poli. Ale poduszek amortyzatorów z poliuretanu jeszcze nie widziałem. [ Dodano: 2013-06-29, 10:25 ] Ustarka najprawdopodobniej zlokalizowana i usunięta, wymieniłem wczoraj gumy stabilizatora na poliuretanowe. Zrobiłem z 25km i nie usłyszałem ani jednego "tajemniczego pykania" i jest ciisza.
  2. Żeby wyjąc gniazdo trzeba pchnąc (ten plastik gdzie siedzi gniazdo zapalniczki) w stronę silnika i wyskoczy z dwóch takich zaczepów,które zatrzaskują się o blaszkę do której jest całośc przykręcona(blaszka jest zdemontowywalną częścią jakby co)(przy okazji można sobie odkurzyc to miejsce i znaleźc kilka ciekawych wizytówek - u mnie było kilka Niemieckich i kilka polskich(kebabowych) po poprzednim właścicielu : Wcześniej wspomniana blaszka: I 2 zaczepy: Po wyjęciu kostki z gniazda cały ten plastik mamy na wierzchu(na zdjęciu zdjęta klapka i wyjęta ta oprawka,w której siedzi żarówka): Po wymianie żarówki na nową(miałem spaloną) i włożeniu jej w oprawkę,zamykamy tą obudowe,gdzie siedzi żarówka i wpinamy w miejsce z którego odpięlismy: Tak to wygląda w całości: Po złożeniu w całośc wpinamy kostkę,załączamy pozycyjne i sprawdzamy czy żarówka hula (przy składaniu proponuje leciutko popodginac te blaszki z oprawki żarówki,które dotykają metalowych części zapalniczki,żeby podczas drgań nie "przerwało"nam styku i żęby żarówka nie gasnęła : No i jak hula to wsuwamy klapkę(nie trzeba jej ściągac,ale ja byłem ciekawy i zdjąłem ) : I wkładamy całośc na swoje miejsce zapinająć o blaszkę wypięte na początku 2 zaczepy,dokręcamy śrubkę i możemy cieszyc maske z działającego podświetlenia kiepiołki. :bigok: Mała pierdółka,ale może komuś się przyda.
  3. Udało mi się rozebrac, wyczyścic geometrie w turbinie BV39 , nie znalazłem nigdzie żadnej foto porady. Więc postanowiłem sam zrobic taką drobną foto poradę dotyczącą " jak zdjąc vnt - BV 39 ". Turbo KKK . Nie będę opisywał jak wymontowac cały kolektor z turbiną, bo taka relacja już jest na forum, przedstawię tylko sposób w jaki ja sobie z tym poradziłem. Mając turbo na stole musimy rozdzielic muszlę gorącą od zimnej, odkręcamy gruszkę( 2 śruby) i 4 śruby dociskające muszle do siebie, spryskujemy np wd40 (ja lałem obficie odrdzewiaczem i wd40 i zostawiłem na całą noc i nie miałem później najmniejszego problemu z rozpołowieniem). A tutaj już mam rozdzieloną: I widzimy wszystko zafajdane sadzą: Demontujemy pierścień: Następnie wyciągamy tulejki po których porusza się pierścień i "podkładkę" w której są umieszczone te właśnie tulejki: Zostaje nam kolektor, a w nim geometria Geometria jest wykręcana poprzez tulejkę z trzema ząbkami, nacięciami. I właśnie cały dowcip polega na dorobieniu jakiegoś przyrządu,klucza spasowanego idealnie pod wymiary danej tulejki. Można również udac się do warsztatu, gdzie np. regenerują turbosprężarki i zapytac czy byłaby możliwośc wykręcenia za drobną opłatą tej nie szczęsnej tuleji(mi gośc powiedział za wykręcenie 50zl, za wkręcenie też 50zl i dodał, że będę musiał wymienic tą tuleje na nową(oczywiście najlepiej ją kupic u niego - 120zl,bo bardzo często się zniekształcają i przy wkręcaniu mógłby uszkodzic korpus... Podziękowałem za usługę w takim pakiecie. Jeżeli decydujemy się walczyc samemu z naszym dorobionym kluczem to montujemy całośc solidnie w imadle i za pomocą dorobionego przyrządu, klucza wykręcamy tulejkę, która trzyma nam vnt (tulejka posiada PRAWY GWINT) Mój klucz do BV39 wygląda tak, zakończony sześciokątem na klucz 17, co by ułatwiło chwyt przy odkręcaniu i dokręcaniu : Wcześniej dobrze zapsikac na dłuższy czas wszystko np wd lub odrdzewiaczem. W moim przypadku do odkręcenia potrzeba było trochę siły, ale bez większej walki tulejka poddałą się i na stole już miałem to i to W tym dniu mój czas na garażowe działania się skończył, więc profilaktycznie wrzuciłem całośc standardowo do odrdzewiacza na noc Następnie odkręcamy 3 śrubki torx T20(śrubki nie stawiły żadnego oporu, chyba dzięki całonocnej kąpieli w odrdzewiaczu) i tak wygląda rozebrana na części: Gdy mamy wszystko rozebrane bierzemy się za czyszczenie, w zależności od tego czym dysponujemy, bierzemy sprzęt, narzędzia i czyścimy czyścimy iiiii czyścimy, "tu się nie ziewa, tu się napier****ala " ;) U mnie wszystko po wyczyszczeniu wyglądało tak: Na bieżni widac zadziory, które pod palcem były praktycznie nie wyczuwalne. Przez cały czas "pilnujemy" trzpienia ustalającego położenie geometrii w kolektorze, co by nam się gdzieś nie zapodział. Następnie skręcamy wsio do kupy i składamy w odwrotnej kolejności. Tutaj już geometria wkręcona razem z tulejką w kolektor następnie wkładamy podkładkę i na nią tulejki po których śmiga pierścień poruszający łopatkami pierścień I na koniec zakładamy muszlę zimną, montujemy gruszkę i dociągamy wszystko ładnie z czuciem śrubami dookoła No i teraz suszarka jest gotowa na montaż. Mam nadzieję, że przedstawiłem to w miare czytelnie i myślę, że kiedyś komuś może się przydac.
  4. Witam wszystkich. Od razu napiszę, że auto jeździ na gwincie. Rok temu wymieniłem łożyska amortyzatorów wraz z poduszkami na przodzie, w tamtym tygodniu wymieniałem wszystkie rzeczy z przodu - sworznie, końcówki drążków, tuleje, łączniki itd na nowe, a łożyska i poduszki zostawiłem (roczne Lemforder-y). I po stronie kierowcy, gdzieś z okolic koła dochodzi taki dziwny podźwięk, takie stuknęcie, czasem "chrobotanie", słyszalne przy lekkim skręcie, jak i przy jeździe na wprost, na hopkach itp. Czy możliwe jest, że po roku jazdy na gwincie łożyska lub poduszki amorów nadają się do wymiany i to one były by powodem wydawania tego dźwięku ? Dodam, że będę jeszcze wymieniał gumy na stabi, bo trzeszczą, ale to jest inny dźwięk.
Partnerem serwisu: Karty Plastikowe && Karty Plastikowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z forum akceptujesz Warunki użytkowania forum Warunki użytkowania.