Skocz do zawartości

dawid8210

Members
  • Liczba zawartości

    24
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O dawid8210

  • Tytuł
    Początkujący
  1. A więc do rzeczy. Przez nieuwagę i głupotę doprowadziłem do tego co widać na fotce poniżej. Ułamane żebro cylindra. Gładź tulei nienaruszona. Czy z tego jeszcze cokolwiek będzie? Czy będzie to szczelne po założeniu czapki? Pyt2. Czy w warunkach garażowych możliwe jest wyciśnięcie tulei z ożebrowania i wprasowanie jej w inną? Oto fota:
  2. Stoi sobie jak widać. I miejsca już nie zmieni Jakiś miesiąc temu trafiłem na alledrogo na niezłą gratkę. Facet sprzedawał klucze przytargane z Reichu, nie mogłem się powstrzymać i kupiłem je za niecałe 100 plna. Jak na razie jestem z nich zadowolony
  3. Zajeżdżam do wujka, a ten porządki w garażu robi. I mówi że jak mam ochotę to mogę brać to co widzicie na zdjęciu, bo inaczej na złom wiezie . I tym oto sposobem wzbogaciłem domowe zasoby o sprawną szlifierkę . Zapier....a aż miło
  4. Pomysł nie taki nowatorski jak by się wydawało. Na elektrodzie jest temu cały temat poświęcony. Kilka jak nie kilkanaście osób juz zrobiło takie agregaty. http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic807543.html Baniak nieduży. Dorwałem 100 litrowy zbiornik lpg, po domu wala się jeszcze 60tka. W hydrofory i boilery nie chcę się bawić. Butla lpg ma wytrzymałość ponad 3Mpa, co daje mi spory zapas bezpieczeństwa
  5. Jako że mam trochę wolnego zabrałem się za sprężarkę. Wyspawałem dziś stelaż pod agregat. Pozostało nawiercić otwory pod silnik i spreżarkę, zrobić naciąg silnika, zalać olejem byłe serce 126p i zobaczymy. Jutro chyba odpał
  6. Jakoś nie mam zaufania do tych hydroforów. Przy gazówce wiem że mam spory zapas (ciśnienie próby to 30 atm.), a hydrofor to hydrofor. Wiem że tak ludzie robią, ale ja wolę jednak lgp Już trzy razy mnie kostucha ciągnęła na tamten świat. Lepiej nie kusić. Limit wyczerpałem
  7. Tak, silnik siłowy 4kw. Mógłbym założyć o mniejszej mocy, ale pewnie trza by było wpiąć między silnik, a butlę jakiś elektrozawór który by upuszczał trochę powietrza w atmosferę po starcie silnika i po chwili zamykał obwód. Za grosze dostałem butle lpg 60l. Jak dla moich potrzeb będzie wystarczająca. No chyba że mi się pozmienia we łbie to założę coś większego
  8. No, zobaczymy jak to będzie hulać. Myślę że za jakiś miesiąc odpalę sprzęta
  9. A oto moja nowa zabaweczka Łaziła za mną prawie rok [ Rodzi się też kompresor
  10. Po zakręceniu gazu wypal jego resztę która jest jeszcze w przewodach.
  11. Jadąc nocą drogą biegnącą dobrych kilka kilometrów przez las i pola, naszła mnie myśl by drogowe światła wspomóc przeciwmgielnymi. Efekt wiadomy, widoczność o wiele lepsza, szczególnie na boki, ale ciągłe wyłączanie jednych i drugich świateł, by nie oślepiać kierowców jest co najmniej męczące. Więc pomysł by za pomocą włączania świateł drogowych jednocześnie zapalać i przeciwmgielne. Do zrobienia takiego wynalazku potrzebny nam będzie przekaźnik np. 543. Kilka metrów przewodu, bezpiecznik z gniazdem, konektorki i oczko (w moim przypadku na śrubę 6mm) linia 30 od przekaźnika do akumulatora. Oto prosty schemat jak to zrobić: Ten wyłącznik od masy jest po to by w razie kontroli drogowej czy przeglądów rozłączyć układ. Wyłącznik umieściłem zaraz obok ręcznego( dla mańkutów wygodna sprawa ) Jeżdżę sporo w nocy i ten układ naprawdę się sprawdza. I na koniec NAJWAŻNIEJSZE: używajmy tych świateł z głową
  12. Więc tak, kto jeździł takowym autem wie z jakimi "hamulcami" miałem do czynienia. Zamiana na zaciski ate z jednoczesną zmianą na większe tarcze załatwia problem raz, a dobrze. Postanowiłem jeszcze pokombinować trochę i założyć pełne tarcze z astry II z szerszymi klockami od cali turbasa. Pomysł zaczerpnięty z pewnego forum. Przy demontażu starych hamulców, jedyny problem miałem z odkręceniem tych małych śrub fi6 trzymających tarcze. trzeba było rozwiercic im łby, o dziwo potem po złapaniu kombinerkami pozostałości, już po zdjęciu tarczy, odkręcily się bez problemu. Odkręcamy zaciski: Od wewnątrz mamy dwie śruby na imbus 10mm. odkręcamy za pomocą małej przedłużki i po sprawie. Śruby są przeważnie smarowane środkiem zabezpieczającym przez odkręceniem, więc trzeba użyć sporo siły by je odkręcić.Po odkręceniu przewodów od zacisku, końcówki przewodów zawinałem we foliówkę , dzięki temu płynu ubyło mi mniej niż mało Po tych zabiegach mamy gołą piastę, wystarczy ją przeczyścić i możemy zakładać tarcze Tarcze od astry II jak widać bez ożebrowana od zewnątrz dzięki temu mamy większą powierzchie roboczą tarczy. Wchodzą bez najmniejszego problemu Teraz pora na wpasowanie klocków w zacisk. Zewnętrzne wchodzą P&P, z wewnętrznymi jest mały problem, trzeba je zeszlifować na tyle by weszły w zacisk i nie tarły o niego Róznica między zaciskami Gdy juz mieszczą się klocki składamy wszystko do kupy. Wygląda to tak: Wkręcamy przewody nie zapominając o miedzianych podkładkach i odpowietrzamy wszystko. Hamulce mamy złozone. Przez pierwsze 400km hamowałem delikatnie by wszystko dotrzeć. I to wsio Na takim zestawie jeżdzę już dobrze ponad rok i wszystko gra (jeżeli ktoś miałby wątpliwości co do rzeźby przy klockach). dodatkowy plus takiej przeróbki jest taki że wszyscy zapinają teraz pasy ))
  13. Spoko, jeśli tylko znajdę foty sprzed roku bo teraz to straszny syf mam
  14. Dobre na ranty, proste kształty. Sam tak robiłem. Na bardziej wymyślne krzywizny i kształty dobra jest wiertara (mocna, żadna marketówka). Wystarczy jakiś wałek np. fi 13mm, bądź mniejszy, na to wąż ogrodowy, tak długi by wystawał parę centymetrów poza wałek. Na to kleimy papier ścierny i zapier.... . Zaczynałem od papieru 220, po zdjęciu farby powierzchnia felgi była masakrycznie chropowata. Naprawdę fajnie idzie robota, tylko trzeba uważać by nie zbierać materiału zbyt długo w jednym miejscu, bo dołki się porobią. Robiłem tak do papieru gramatury 600, 800. Potem już raczej ręcznie. I wyszło takie coś. Pasta, jakaś marketówka, robione bez filca
Partnerem serwisu: Karty Plastikowe && Karty Plastikowe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając z forum akceptujesz Warunki użytkowania forum Warunki użytkowania.