| Wyróżnij się, zobacz co Ci daje rejestracja na naszym forum |
Zarejestruj się na forumi szczegółowo opisz problem z Twoim samochodem. Nasi Eksperci udzielą Ci bezpłatnych porad jak skutecznie dokonać naprawy.
Zalety Rejestracji ?
1. Rejestrując się na forum masz gwarancję , że opisany przez Ciebie problem nie pozostanie bez odpowiedzi.
2. Rejestracja i korzystanie z pełnych zasobów serwisu jest darmowa a Użytkownik nie ponosi żadnych opłat
3. Opisując, swój problem z samochodem możesz zaoszczędzić ciężko zarobione pieniądze na podobną diagnozę w serwisach motoryzacyjnych
4. Masz szansę porównać zdiagnozowaną przez nas usterkę z diagnozą pochodzšcš z warsztatu motoryzacyjnego
5. Dajemy Ci do dyspozycji wiedzę naszych Ekspertów motoryzacyjnych całkowicie bezpłatnie
6. Po rejestracji na forum masz dostęp do forum bez reklam
Nie zwlekaj zarejestruj się i korzystaj z naszych zasobów - Kliknij Tutaj
|
| Tematy oznaczone jako nagle |
| Tytuł / treść wątku | Wyświetleń | Odpowiedzi |
Witam serdecznie posiadam Escorta combi 1.8 disel rocznik 94. Wszystko było z nim ok aż do dzisiejszego dnia właśnie jechałam do znajomej i gdy wracałam zgasnęło radio a za chwilkę wszystkie światła,zauważyłam mały dymek z pod maski gdzie znajduje się akumulator.chciałam wyłączyc stacyjke :idea: :shock: :-( ale silnik nie gasł,swieciły się kontrolki akumulatora i poduszki oraz świec i oleju.Wysiadłam z auta i odłaczyłam klemy z akumulatora,zauważyłam ze musiało nastapić jakieś zwarcie przy minusie na akuml.upalony kabelek od masy ale nie cały.Sprawdziłam wszystkie bezpieczniki ale świateł nadal nie ma a auto da sie uruchomić ale na 5 minut.I wszystkie kontrolki wariują,od paliwa od temp są na maxa.Co mogło się zepsuć.Pomocy błagam.wracałam do domu 10km.na nogach bo nie stać mnie na holowanie.Poradzcie proszę coś.Dodam że nawet jak chciałam zabezpieczyć auto i je zamknąć a ma centralny to amykały sie tylko drzwi kierowcy resztę musiałam ręcznie .Nigdzie nie widzę upalonego kabla ....
|
652 |
7 |
Witam! od ponad 2 miesiecy mam zepsutą pompe paliwa oraz przekaźnik, zwlekałem z wymianą wiec jeździłem na samym LPG. Nie było żadnego problemu do wczoraj. Spieszyłem sie wiec odpaliłem silnik bez problemu, ale nie czekałem aż pochodzi dłużej az zejdzie z obrotów, ruszyłem na wstecznym, prawie na samym sprzęgle po 2 metrach poprostu sie zadusił ( z pośpiechu dodałem za mało gazu). Wiadomo wcześniej zdarzyło sie tak, ale odpalałem i jechałem dalej. Tym razem jak zgasł to kręcić rozrusznikiem mogę godzinami i nic. Iskra jest, bezpieczniki wszystkie całe. Prosze o pomoc co moge sprawdzic. Dodam że jest to Opel calibra 2.0 16V ecotec, a instalacja gazowa 2 generacji.
|
208 |
4 |
Tagi tematów by Puchatek
| | Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 11 |
|
|