Witam.
Problem polega na tym, że jak tylko pojawią się mrozy Corsa nie zapala, wystarczy temperatura rzędu -3, -5 stopni przez noc, czyli nic poważnego i można kręcić do rozładowania akumulatora. Jak temperatura wzrośnie samochód zapali. Nie odpala też z kabli, natomiast od razu zapala na popych.
Poza tym przy wyższych temperaturach jest wszystko ok, CHECK się nie świeci ani nie zapala w żadnym momencie. Samochód bez LPG.
Gdzieś się przewijał temat problemów z czujnikiem położenia wału, ale wydaje mi się, że i mnie to nie on będzie przyczyną. Na wiosnę 2009 bowiem samochód nie chciał zapalać przy wyższych temperaturach, mechanik wymienił ten czujnik i było ok. Później w zimę też był problem z odpalaniem na mrozie, ale jakoś to nie było aż tak problematyczne więc nic z tym nie robiłem. W tym roku na wiosnę samochód zaczął mulić przy przyspieszaniu. Mechanik stwierdził ponownie, że do wymiany ...