| Wyróżnij się, zobacz co Ci daje rejestracja na naszym forum |
Zarejestruj się na forumi szczegółowo opisz problem z Twoim samochodem. Nasi Eksperci udzielą Ci bezpłatnych porad jak skutecznie dokonać naprawy.
Zalety Rejestracji ?
1. Rejestrując się na forum masz gwarancję , że opisany przez Ciebie problem nie pozostanie bez odpowiedzi.
2. Rejestracja i korzystanie z pełnych zasobów serwisu jest darmowa a Użytkownik nie ponosi żadnych opłat
3. Opisując, swój problem z samochodem możesz zaoszczędzić ciężko zarobione pieniądze na podobną diagnozę w serwisach motoryzacyjnych
4. Masz szansę porównać zdiagnozowaną przez nas usterkę z diagnozą pochodzšcš z warsztatu motoryzacyjnego
5. Dajemy Ci do dyspozycji wiedzę naszych Ekspertów motoryzacyjnych całkowicie bezpłatnie
6. Po rejestracji na forum masz dostęp do forum bez reklam
Nie zwlekaj zarejestruj się i korzystaj z naszych zasobów - Kliknij Tutaj
|
Przesunięty przez: ArKos 2010-09-19, 23:51 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bartas
Junior Admin Junior Admin


Marka: Opel
Model: Kadett Sunshine Club
Oznaczenie silnika (symbol): c20ne
Paliwo: PB
Pomógł: 1 raz Dołączył: 22 Lut 2010 Posty: 352 Skąd: Wągrowiec
|
Wysłany: 2010-04-21, 15:15 [podwozie]Wymiana sworzni w górnym wahaczu Honda Accord VI
|
|
|
Wymiana sworzni w górnym wahaczu Honda Accord VI gen
Zaprezentuje wyjęcie wahaczy, wybicie sworzni, nabicie nowych i zamontowanie wahacza.
Wymiana wahacza to koszt minimum 200zl a wymiana sworznia to koszt max 50-70zl (w zależności od jakości itp.). A mamy takie po obu stronach samochodu, w sumie wybierasz 400zl czy 100zł.
Do rzeczy:
1. Odkręcamy koło.
2. Odkręcamy mocowanie amortyzatora pod maska, 5 śrub widocznych na zdjęciu:
3. Odkręcamy dolne mocowanie resoru, 1 śruba:
4. Odkręcamy mocowanie kabelka od ABS, 1 śruba:
5. Odkręcamy sworzeń i wybijamy go z (brakuje mi tu fachowej terminowości) tego w co jest wsadzony, u mnie na rysunku wyraźnie już lekko odkręcony. Odkręcamy go do końca i wybijamy, robimy to w ten sposób ze z jednej strony przykładamy młotek a z drugiej strony uderzamy energicznie drugim, po kilku takich próbach sworzeń powinien wyskoczyć. W razie komplikacji można sobie pouderzać jeszcze z rożnych innych stron, ogólnie to przedstawiony przeze mnie sposób powinien być tym głównym sposobem.
6. Odkręcamy wahacz górny, 2 śruby łącznie:
7. Wyjmujemy wahacz (pierwszy sukces).
8. Ze sworznia zdejmujemy gumę, wystarczy podważyć np. segierem okalający ja drucik (widoczny za zdjęciu).
9. Teraz będzie potrzebny młot i jakieś rurki, na których będzie można położyć wahacz tak żeby sworzeń mógł sie wpasować do środka rurki podczas wybijania go, rurka powinna być jak najmniejsza żeby tylko i wyłącznie okalała sworzeń, minimalizujemy tym samym ryzyko pokrzywienia wahacza podczas jego wybijania, natomiast wybijamy go również nakładając na wystający element sworznia (ten z gwintem) rurkę i mocno lecz bez przesady uderzamy, po kilku uderzeniach powinniśmy zauważyć jak zaczyna odchodzić. Warto wszystko to położyć sobie na kowadle o ile sie ma takie (u mnie sie zachowało). Tak wygląda efekt finalny:
A tu bliźniaczki:
10. A teraz nowe sworznie:
!!!Uwaga!!!
Podaje katalogowe numery sworznia do naszych han, łatwo sie pomylić, wiec pamiętajcie:
* ŚREDNICA => 3,5cm
* STOŻEK => 1,3cm
* NUMER KATALOGOWY => J24003CTR
Bierzcie tylko ten, jak zamówiłem telefonicznie to dali mi inny i średnica była o 2mm mniejsza.
W pasującym zestawie były: sworzeń, nakrętka, guma, opaska na gumę, seger na sworzeń, smar.
11. Teraz zakładamy sworzeń.
!!!Uwaga!!!
Pamiętajcie na sworzniu i na wahaczu jest mała kropka i kropka ma być w kropkę w przeciwnym razie będzie tak ze źle nabijemy sworzeń a nie jest to obojętne, ponieważ nie rusza sie on w każdą stronę tylko po prostej (do przodu i do tylu). Sworzeń, który kupiłem bym o 0,2mm większy w średnicy od oryginalnego jednak spokojnie da sie go wbić, ale na, na zimno nie da sie! Następnie zakładamy seger, które również były w zestawie i pasuje można powiedzieć idealnie o ile dobrze nabijemy sworznie, później dajemy smar (tez był w zestawie) i gumy, trochę ciężko było, ale da sie rade, bo ja dałem a fachmanem nie jestem.
W efekcie otrzymujemy to:
12. Założenia wahacza nie będę opisywał, ponieważ robi sie to analogicznie jak sie zdejmowało. Ma być tak w efekcie końcowym i ma nic nie stukać:
Proponuje wszystko na koniec zamalować farba żeby nie zardzewiało bo po palniku została sama blacha.
Autor: tomahawk5000
Źródło: http://www.accordklubpolska.pl |
|
|
|
 |
|
Pani Reklama
Naczelny Wódz :)


Auto : Sam Naprawiam
Pomógł: 21 razy
Wiek: 21
Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 120
Skąd: Forum
|
Wysłany: 2010-06-29, 22:35
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
|
| | Strona wygenerowana w 0,34 sekundy. Zapytań do SQL: 19 |
|
|