| Wyróżnij się, zobacz co Ci daje rejestracja na naszym forum |
Zarejestruj się na forumi szczegółowo opisz problem z Twoim samochodem. Nasi Eksperci udzielą Ci bezpłatnych porad jak skutecznie dokonać naprawy.
Zalety Rejestracji ?
1. Rejestrując się na forum masz gwarancję , że opisany przez Ciebie problem nie pozostanie bez odpowiedzi.
2. Rejestracja i korzystanie z pełnych zasobów serwisu jest darmowa a Użytkownik nie ponosi żadnych opłat
3. Opisując, swój problem z samochodem możesz zaoszczędzić ciężko zarobione pieniądze na podobną diagnozę w serwisach motoryzacyjnych
4. Masz szansę porównać zdiagnozowaną przez nas usterkę z diagnozą pochodzšcš z warsztatu motoryzacyjnego
5. Dajemy Ci do dyspozycji wiedzę naszych Ekspertów motoryzacyjnych całkowicie bezpłatnie
6. Po rejestracji na forum masz dostęp do forum bez reklam
Nie zwlekaj zarejestruj się i korzystaj z naszych zasobów - Kliknij Tutaj
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
ArKos
Administrator Szef wszystkich szefów


Marka: Ałudi :)
Model: A6 C5
Oznaczenie silnika (symbol): AEB
Paliwo: LPG+PB
Zaproszone osoby: 41
Pomógł: 279 razy Wiek: 40 Dołączył: 01 Lut 2010 Posty: 4715 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: 2010-09-20, 17:49 [podwozie] zapieczone hamulce Opel Zafira - wymiana klocków
|
|
|
Dziś pukanie do drzwi. Kolega 2 piętra wyżej mieszkający z prosbą o pomoc:
"auto zaczęło palić sporo, mam po kilkunastu kilometrach gorącą prawą tylna felgę, na lekkiej pochyłości auto się nie toczy tylko stoi".
Diagnoza prosta - układ hamulcowy do sprawdzenia.
Pacjent:
Zafira A 2002 rok, 1,8 16v
Miejsce problemu - prawy tył. Po zdjęciu koła okazała się od razu przyczyna. Zapieczone prowadnice zacisku hamulcowego. Jak sie potem okazało (widać na załączonym obrazku): zewnetrzny klocek pracował na tarczy tylko na środku, w sumie 1/3 swojej powierzchni, grubość okładziny ciernej ok. 5mm, klocek wewnętrzny pracujący całą swoja powierzchnią do wymiany - okładziny zostało niespełna 1mm.
Zaczynamy więc po kolei:
Najpierw należy pozbyć się linki hamulca ręcznego. W tym celu zdejmujemy beczkę linki z dźwigni - dźwignię naciskamy i bez problemu zdejmujemy.
Nastepnie wyjmujemy zawleczkę linki.
Sama zawleczka wyglada tak:
Po tych zabiegach spokojnie i bez trudu wyjmujemy linkę:
Teraz demontujemy cały zacisk razem z jarzmem, jest on przykręcony do piasty dwiema śrubami torx ale nasadowy 14mm doskonale pasuje i pozwala na odkręcenie.
Po odkręceniu całości zdejmujemy jarzmo - klucz płaski 17mm na kontrę i z drugiej strony 13mm na śrubę.
Zacisk bez jarzma
Należy go dokładnie obejrzeć, czy osłona gumowa tłoczka nie ma uszkodzeń. Jeśli jest ook, to WD40 lub inny środek, wymyć, wyczyścić, wytrzeć. Tłoczek należy WKRĘCIĆ w zacisk, a nie próbować wpychać czy wbijać. Solidne kleszcze lub "żabka" i kilka obrotów juzz pokaże że się chowa. Po wkręceniu do końca idziemy dalej.
Prowadnice zacisku:
Nasz główny winowajca. U kolegi jedna była w miarę kumata, druga niestety zapieczona na amen, pod gumą osłaniającą prowadnicę fura rdzy. Nieźle się namęczyłem zanim udało mi się ją wydostać z jarzma. Dobry skutek odnosi WD40 nasikany w gumę i pozostawiony na kilka minut, po czym kilka obrotów kluczem i ponownie WD40. Po 10 minutach dało się prowadnicę wyszarpać kleszczami z jarzma.
Warto wydać kilka złotych i kupić nowe, które są lepsze od oryginalnych o tyle, że mają gumowe kapturki na swej długości (lepiej trzyma smar) i jeśli zdarzy się że się zapieką, to zdecydowanie łatwiej je wyjąć.
Jarzmo nalezy bardzo solidnie oczyścić z rdzy, nalotu, brudu, błota...
Składamy w nastepujący sposób:
Smarujemy prowadnice smarem (ja użyłem grafitowego, najlepiej mieć paste miedzianą) i wkładamy w jarzmo ruszając góra-dół, wyjmujemy i jeszcze raz smarujemy i powtarzamy. Chodzi o to, aby smar wszedł możliwie najgłębiej ale żeby nie było go nazbyt wiele. Po nałożeniu gumek osłaniających i włożeniu prowadnic przykręcamy jarzmo do zacisku.
Montujemy nowe klocki, zakładamy zacisk na tarczę i przykręcamy do piasty.
W wypadku takiego stanu tarczy jak u kolegi należy wymienić też tylne tarcze. Kolega niestety dopiero 1-go ma wypłatę i wtedy też nastąpi wymiana tarcz.
Po przykręceniu zacisku zakładamy linkę ręcznego.
Teraz pozostaje wrzucić koło. Po przykręceniu koła pamiętaj bardzo ważną rzecz:
podpompuj hamulec roboczy i zaciągnij kilka razy ręczny
Tylne hamulce będą układać się kilkanaście kilometrów więc może mieć miejsce nieco słabsza skuteczność pracy hamulca i musisz mieć to na uwadze.
Powodzenia w pracach. |
_________________
|
|
|
|
 |
|
Pani Reklama
Naczelny Wódz :)


Auto : Sam Naprawiam
Pomógł: 21 razy
Wiek: 21
Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 120
Skąd: Forum
|
Wysłany: 2010-06-29, 22:35
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
|
| | Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 17 |
|
|