| Wyróżnij się, zobacz co Ci daje rejestracja na naszym forum |
Zarejestruj się na forumi szczegółowo opisz problem z Twoim samochodem. Nasi Eksperci udzielą Ci bezpłatnych porad jak skutecznie dokonać naprawy.
Zalety Rejestracji ?
1. Rejestrując się na forum masz gwarancję , że opisany przez Ciebie problem nie pozostanie bez odpowiedzi.
2. Rejestracja i korzystanie z pełnych zasobów serwisu jest darmowa a Użytkownik nie ponosi żadnych opłat
3. Opisując, swój problem z samochodem możesz zaoszczędzić ciężko zarobione pieniądze na podobną diagnozę w serwisach motoryzacyjnych
4. Masz szansę porównać zdiagnozowaną przez nas usterkę z diagnozą pochodzšcš z warsztatu motoryzacyjnego
5. Dajemy Ci do dyspozycji wiedzę naszych Ekspertów motoryzacyjnych całkowicie bezpłatnie
6. Po rejestracji na forum masz dostęp do forum bez reklam
Nie zwlekaj zarejestruj się i korzystaj z naszych zasobów - Kliknij Tutaj
|
Przesunięty przez: ArKos 2010-02-28, 14:50 |
|
| Autor |
Wiadomość |
ArKos
Administrator Szef wszystkich szefów


Marka: Ałudi :)
Model: A6 C5
Oznaczenie silnika (symbol): AEB
Paliwo: LPG+PB
Zaproszone osoby: 41
Pomógł: 278 razy Wiek: 40 Dołączył: 01 Lut 2010 Posty: 4697 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: 2010-02-27, 18:11 [podwozie] Wymiana tarcz/klocków przód Seicento
|
|
|
Najpierw należy kupić sobie jakiś odpowiedni zestaw tarcz i klocków
Ja polecam taki jak na zdjęciu poniżej
Wjeżdżamy do garażu i upatrujemy sobie dowolnie wybrane koło przednie.
Bierzemy klucz 19 i lekko luzujemy śruby, podnosimy autko na podnośniku blokując oczywiści koła tylne hamulcem postojowym i stoperami podstawionymi pod nie z obu stron. Odkręcamy do końca śruby mocujące koło, ściągamy koło, podstawiamy kobyłkę i spuszczamy autko z podnośnika.
Naszym pięknym oczom ukazuje się wspaniały widok, nasza stara poczciwa tarcza hamulcowa z zaciskiem, bierzemy szczotkę drucianą i czyścimy ładnie dookoła śruby mocujące tarcze, następnie bierzemy klucz oczkowy 12 i odkręcamy je, powinno to pójść dość łatwo.
Następnie włazimy do kanału lub wczołgujemy się pod autko i wyciągamy zawleczkę agrafkową (najlepiej kombinerkami) zabezpieczającą sworzeń blokujący zacisk do jarzma. Po wyjęciu zawleczki wybijamy od strony zewnętrznej sworzeń i unosimy zacisk do góry w celu wyjęcia starych klocków hamulcowych (zacisk może ciężko się otwierać, gdy cylinderek wbije się w zewnętrzną okładzinę klocka – należy wtedy użyć perswazji)
Następnie łapiemy w garść (lub śliczną rączkę z długimi pazurkami) kluczyk rozmiar 17 i odkręcamy śruby mocujące jarzmo wraz z zaciskiem.
Po zdjęciu zacisku należy wziąć duży młotek najlepiej z 5kg i zbić tarcze z piasty (chyba że ktoś ma bardzo duży i mocny ściągacz to może to i ściągaczem zrobić). Po zbiciu tarczy naszym bardzo pięknym oczkom ukazuje się piasta w całej swojej okazałości.
Bierzemy w rękę szczotka drucianą i bardzo dokładnie nią czyścimy piastę szczególnie w miejscu gdzie będzie znajdowała się tarcza. Teraz bierzemy wszystkie śruby i sworzeń i również dokładnie czyścimy ich gwinty szczotką drucianą. Następnie dokładnie czyścimy jarzmo w miejscach styku z klockiem NAPRAWDE BARDZO DOKŁADNIE
A teraz zaczynamy składanie
Nakładamy nowiusieńką tarcze i przykręcamy ją dwoma wcześniej odkręconymi śrubkami, gwinty śrubek lekko smarujemy czymś takim (jest to tak zwane płynne srebro i zapobiega zapiekaniu się śrub) (LOCTITE 767)
Przykręcamy jarzmo również dwoma wcześniej odkręconymi śrubami również stosując odrobinę tej mazi z pudełka. Teraz bierzemy nowe klocki i lekko spiłowujemy ich górę i dół, robimy to naprawdę lekko i na tyle, aby klocek miał w jarzmie luzu około 0.5mm – 0.8mm luzy w pionie (tyle luzu aby był on lekko wyczuwalny, zaoszczędzimy sobie dzięki temu w przyszłości blokowania klocków), miejsca gdzie klocek styka się z jarzmem dobrze jest posmarować cienką warstwą smaru miedzianego (odporne na wysokie temperatury). Następnie wciskamy tłoczek który wystaje nam z zacisku, powinno dać się go wcisnąć palcami (przynajmniej u mnie się da) a jak nie to używamy różnych dowolnych metod a najlepiej czegoś w stylu ściągacza ale działającego w odwrotną stronę będę miał czas to może jeszcze wstawię zdjęcie tego sprytnego urządzonka .
Wkładamy klocki na swoje miejsce. Opuszczamy zacisk i zabezpieczamy sworzniem. W sworzeń wkładamy zawleczkę.
Moja dobra rada po włożeni zawleczki kilka razy należy lekko puknąć w sworzeń tak jak byśmy chcieli wybić sworzeń, spowoduje to zaklinowanie się zawleczki agrafkowej i na pewno jej nie zgubimy.
Zakładamy koło śruby (gwinty śrub) również smarujemy lekko LOCTITE 767 i dokręcamy.
Stawiamy auto na ziemi wyjmując wcześniej kobyłkę i dokręcamy śruby w kołach kluczem dynamometrycznym umieszczonym w nodze.
Z drugim kołem postępujemy identycznie.
A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE
ZANIM WYJEDZIESZ Z GARAŻU NACIŚNIJ TYLE RAZY PEDAŁ HAMULCA ILE SIĘ DA AŻ STWARDNIEJE I PRZESTANIE WPADAĆ W PODŁOGĘ, NALEŻY RÓWNIEŻ UWAŻAĆ PRZEZ PIERWSZE KILKA HAMOWAŃ PONIEWAŻ KLOCKI MUSZĄ SIĘ UŁOŻYĆ DO TARCZ I W POCZĄTKOWEJ FAZIE SIŁA HAMOWANIA MOŻE BYĆ OGRANICZONA.
Autor: SiDoR
Źródło: http://www.seicento.pl |
_________________
|
|
|
|
 |
|
Pani Reklama
Naczelny Wódz :)


Auto : Sam Naprawiam
Pomógł: 21 razy
Wiek: 21
Dołączył: 23 Mar 2010
Posty: 120
Skąd: Forum
|
Wysłany: 2010-06-29, 22:35
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
|
| | Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 17 |
|
|